Skoczyli na banki w Gdańsku i Wrocławiu
Policyjne blokady na drogach Trójmiasta i Wrocławia. Nagroda za pomoc w złapaniu bandytów. Wszystko to po dwóch napadach na banki - w Gdańsku i przy jednej z głównych wrocławskich ulic. Ile pieniędzy padło łupem rabusiów - tego jeszcze nie wiadomo.
- Napadł na bank i dał się sfilmować
- Zamaskowany bandyta okradł wrocławski bank
- Widziała, jak złodzieje kradną pół miliona
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Skok na bank w Gdańsku-Sobieszewie urządziło trzech zamaskowanych mężczyzn. Gdy wpadli do budynku, sterroryzowali wszystkich czymś, co wyglądało jak broń.
Na widok pistoletu pracownicy nawet nie protestowali. Bez mrugnięcia okiem oddali rabusiom pieniądze, a ci czmychnęli skradzionym wcześniej volkswagenem golfem.
Ile ukradli - to okaże się po dokładnym oszacowaniu strat. Na razie pewna jest jedna kwota - 5 tysięcy złotych. To nagroda dla osoby, która pomoże policji złapać złodziei.
Policyjna obława trwa również we Wrocławiu. Tam, w centrum miasta, zamaskowany przestępca obrabował oddział banku PKO BP. Scenariusz był identyczny, jak w Gdańsku: przedmiot wyglądający jak broń, żądanie gotówki, a potem szybka ucieczka w nieznanym kierunku.
Ani podczas napadu w Gdańsku, ani we Wrocławiu nikomu nic się na szczęście nie stało.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!