Litwa bez granic wcześniej niż Polska
Dokładnie o północy z 20 na 21 grudnia celnik nie zatrzyma nas już na granicach z Niemcami, Czechami, Słowacją i Litwą. Wejdziemy do tzw. strefy Schengen. Problem w tym, że z powodu różnicy czasu Litwini wejdą wcześniej niż my. I przez godzinę na granicy będzie pat. A nasi urzędnicy, mimo wielu lat przygotowań, zapomnieli dogadać się z Wilnem, jak rozwiązać ten problem.
- Słowacy pustoszą polskie sklepy
- Dlaczego cieszę się z Schengen?
- Niemcy boją się, że ich kraj zaleją przestępcy z Polski
- Niemcy szykują się na zalew polskich przestępców
- Na Litwę wciąż prowadzą polne drogi
- Słowacy boją się polskich turystów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kiedy u Litwinów wybije północ, u nas będzie dopiero godzina 23.00. Nasi wschodni sasiedzi znajdą się zatem w Europie bez granic o godzinę wcześniej od Polski. Nic im to jednak nie da, bo i tak będą musieli poczekać godzinę, zanim nasi celnicy opuszczą swoje stanowiska pracy.
Przygotowania do wejścia do strefy Schengen trwały przez wiele lat, i to zarówno w Polsce jak i na Litwie. Nikt jednak nie zauważył takiej z pozoru błahostki jak różnica w godzinach. Teraz okazuje się jednak, że możemy przynajmniej przez 60 minut być "ręcznym hamulcem" dla dążeń Litwinów do wolnego i nieskrępowanego podróżowania po Europie.
Na rozwiązanie tego problemu Polacy i Litwini mają zaledwie godziny. Sprawa stała się poważna i to na tyle, że jutro mają się nią zająć ministrowie spraw wewnętrznych obu państw.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!