Koreańczycy dręczą polskie kobiety
Pracujemy w nieludzkich warunkach - skarżą się pracownicy montowni telewizorów Humax w Bełchatowie. Ostatnio, przy taśmach produkcyjnych, zasłabło tu pięć kobiet. "Ze zmęczenia, bo musimy pracować po kilkanaście godzin dziennie i to za grosze" - twierdzą. Ale koreańskie szefostwo montowni mówi co innego. "Kobiety zasłabły, bo mają grypę jelitową lub są przeziębione" - tłumaczą.
- Zmuszali do niewolniczej pracy, ale nie pójdą siedzieć
- Porywali dzieci i zmuszali matki do żebrania
- 10 lat więzienia dla właścicieli niewolników
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak było naprawdę? Sprawdzą to inspektorzy pracy, którzy już zapowiedzieli kontrolę w Humaksie - pisze dziennik "Polska".
A kobiety pracujące w fabryce twierdzą, że przed świętami Bożego Narodzenia szefostwo za bardzo wyśrubowało normy. "Siedzimy przy taśmach po kilkanaście godzin dziennie. Za nadgodziny dostajemy tylko 80 gr. W sumie co miesiąc zarabiamy najwyżej 900 zł" - skarżą się "Polsce" pracownice Humaksu.
To jednak nie wszystko. "Nasi kierownicy zaganiają nas do pracy wulgarnymi odzywkami. Nie pozwalają robić przerw, więc często zmęczone kobiety mdleją" - mówią pracownice Humaksu.
A inspektorzy pracy zapowiadają, że jeśli okaże się, że rzeczywiście warunki pracy w Humaksie są nieludzkie, sprawę skierują do prokuratury. Na razie szefostwo firmy utrzymuje, że wszystko jest w porządku, a omdlenia kobiet to efekt grypy jelitowej, a nie zmęczenia.
"Jeśli się okaże, że w Humaksie łamane są prawa pracy, to sąd może ukarać właścicieli firmy nawet 30 tys. zł grzywny" - mówią inspektorzy.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!