Saleta: Dla córki warto było cierpieć
"Gdybym jeszcze raz miał to przejść, nie zmieniłbym decyzji" - mówi Przemysław Saleta po wyjściu ze szpitala. Przez kilka dni bokser walczył o życie, bo gdy oddał nerkę córce, jego stan gwałtownie się pogorszył. "Czuję się słaby" - mówi radiu RMF, ale obiecuje, że wiosną wróci do formy.
- Saleta nabiera sił
- Saleta: Jem teraz za dwóch
- Przemysław Saleta wyszedł ze szpitala
- Saleta: Jestem słaby jak dziecko
- To jasnowidz wywróżył Salecie takie życie
- Lekarze wybudzili Saletę ze śpiączki
- Antoś umrze, bo nie chcą go w samolocie
- Saleta święta spędzi z córeczką
- Rodzice odwiedzili Przemka w szpitalu
- Przemysław Saleta: Mam drugie życie
- Nicole Saleta: Dziękuję Ci tatusiu!
- Saleta leci do Egiptu z całą rodziną
- Saleta jednak się nie żeni
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jeśli popatrzę na to, czym zapłaciłem, czyli dwa tygodnie wyjęte z życiorysu i 15 kilo wagi, i pomyślę, że moje dziecko będzie miało normalne życie przez dwadzieścia kilka lat, to właściwie nie ma żadnego porównania. Gdybym miał jeszcze raz to przechodzić i jeszcze raz to zrobić, to zrobiłbym to bez wahania" - przyznał Saleta tuż po wyjściu ze szpitala.
Były mistrz świata w kickboxingu i zawodowy mistrz Europy w boksie nie przypomina teraz wielkiego agresywnego wojownika. Jest jeszcze bardzo osłabiony, na pytania odpowiada cichym, słabym głosem. Ale nie narzeka.
"Czuję się dobrze, nie jestem chory - normalne gojenie pooperacyjne. Tyle że jestem jeszcze słaby fizycznie" - stwierdził.
Na pytanie, czy wróci do sportu, odpowiada, że na pewno nie bedzie już sportowcem wyczynowym. Ale z aktywności fizycznej nie zamierza rezygnować. "Wrócę do sportu w formie rekreacyjnej. Z drugiej strony swoje ciało traktuję jako projekt i na 40. urodziny, 7 marca, planuję być w formie" - obiecuje Saleta.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!