Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Policja nie będzie nas ścigać za stare dowody

2007-12-28 | Ostatnia aktualizacja: 18:04 | Komentarze: 0 | skomentuj

Kilometrowe kolejki i zapisy na luty - tak wyglądają dziś urzędy w całej Polsce, bo tysiące ludzi na ostatnią chwilę odłożyły wymianę dowodów osobistych. 1 kwietnia stare dowody, czyli zielone książeczki, stracą ważność. Wiceszef MSWiA Adam Rapacki jednak uspokaja: "Policja nie będzie robić łapanek na ulicach ani karać spóźnialskich" - obiecuje dziennikowi.pl

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Nie będzie łapanek, ścigania ani specjalnego wyłapywania na ulicach osób, które nie zdążą do 1 kwietnia wyrobić sobie nowego dowodu tożsamości" - uspokaja w dzienniku.pl odpowiedzialny za pracę policji wiceszef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Adam Rapacki.

Minister zapewnia, że nawet jeśli policjant trafi na osobę z nieważną już zieloną książęczką, nie będzie automatycznie występował do sądu o ukaranie.

Adam Rapacki podkreśla, że resort wie o wyjątkowo trudnej sytuacji w urzędach, bowiem z szacunków wynika, że jeszcze grubo ponad dwa miliony Polaków nie wymieniło dowodów. I urzędy nie będą w stanie takiej masie ludzi przygotować nowych dokumentów na czas.

Minister dodaje, że resortowi zależy przede wszystkim na jak najszybszym zakończeniu akcji wymiany dowodów, a nie na nękaniu tych, którzy - nawet jeśli zrobili to z własnej winy - spóźnili się ze złożeniem wniosku w terminie, czyli do końca grudnia tego roku.

"Najważniejsze jest, by te dowody w końcu wymienić" - zauważa Adam Rapacki.

Dlatego - już nieoficjalnie - urzędnicy resortu sugerują, by zachować spokój i - jeśli nie da się rady przed sylwestrem - złożyć wniosek o wymianę w styczniu, czy nawet w lutym, i czekać na plastikowy kartonik.

Problem w tym, że spóźnialscy będą mieć kłopoty nie tyle z prawem, ile z załatwieniem własnych spraw w urzędach czy bankach. Bez dowodu nie dostaniemy np. kredytu, nie sprzedamy i nie kupimy mieszkania, a nawet możemy mieć trudności z odebraniem na poczcie listu poleconego.

Na nowy dowód osobisty trzeba czekać około sześciu tygodni, a że sytuacja w urzędach przypomina inwazję, zapominalscy mogą otrzymać plastikowy dowód dopiero w maju.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «