Znany profesor-okulista przyznał, że bierze łapówki
Był nie tylko cenionym chirurgiem i szefem II Kliniki Okulistyki lubelskiej Akademii Medycznej. Był też łapówkarzem. Profesor Marek G. usłyszał dziś od prokuratora zarzut wzięcia aż 24 łapówek. Skruszony 53-letni okulista chce poddać się karze. Jego żona, 46-letnia lekarka Renata G., również usłyszała zarzuty korupcyjne - choć znacznie mniejszej wagi. Miała wziąć... 20 zł łapówki za wypisanie recepty.
- Korupcja w piłkarskiej Lidze Mistrzów i eliminacjach do Euro 2008
- Rzecznik praw obywatelskich daje prezenty lekarzom
- Religa: Pacjent może dać lekarzowi nawet dom
- Sawicka była odwróconą agentką CBA?
- Ziobro przeprosi doktora G.?
- Najlepszy polski sędzia coś kręci
- Doktor Mirosław G. wraca do przeszczepiania serc
- Kolejna osoba zamieszana w aferę korupcyjną w rękach policji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Profesor Marek G. brał w łapę, za co się dało - za przyjęcie do szpitala, za fachowe operowanie i za przyspieszenie zabiegu. Od 100 złotych do 2,5 tys. zł. W sumie wziął ponad 10,5 tys.
złotych.
Okulista przyznał się do wszystkiego. Złożył wniosek do sądu o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzania rozprawy. Miałby zostać skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć
lat, 36 tys. zł grzywny, przepadek przyjętych korzyści majątkowych oraz zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w służbie zdrowia na okres pięciu lat.
Żona okulisty Renata G. utrzymuje, że jest niewinna. Prokuratura jednak zebrała dowody, na podstawie których oskarżyła ją o łapownictwo. Tyle że na mniejszą skalę niż w przypadku męża.
Lekarka miała wziąć 20 zł łapówki w zamian za przyjęcie pacjenta w przychodni i wypisanie recepty. Drugi postawiony jej zarzut dotyczy przyjęcia 200 zł łapówki za pomoc, aby planowany
zabieg przeprowadził lekarz o odpowiednich kwalifikacjach.
Marek G. został zatrzymany we wrześniu ubiegłego roku. Policjanci zatrzymali go w jego prywatnym gabinecie w centrum Lublina, bezpośrednio po tym jak wziął od pacjenta 2,5 tys. zł łapówki za
przyspieszenie operacji zaćmy. Zabieg miał być wykonany w ciągu trzech tygodni. Na operację zaćmy w lubelskiej klinice trzeba było wówczas czekać ponad pół roku.
Aktem oskarżenia objęto także innego lekarza okulistę, 47-letniego Roberta K., który - według ustaleń prokuratury - przyjął 300 zł za pośrednictwo w przyspieszeniu wykonania zabiegu w
lubelskiej klinice okulistycznej.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!