Prezydent: Czeka nas dobry rok
Prezydent jest przekonany, że Polacy mogą z optymizmem patrzeć w 2008 rok. Lech Kaczyński w telewizyjnym orędziu podkreślił, że również mijający - 2007 rok - był niezły. Pozycja Polski na arenie międzynarodowej umocniła się, a gospodarka doskonale się rozwijała - przekonywał prezydent.
- Świat powitał 2008 rok
- Polacy są niezadowoleni z prezydenta
- Tusk: Prezydentura Kaczyńskiego ani dobra, ani zła
- Prezydent chce bronić pracowników przed Tuskiem
- Tusk słabo kopie w Nowym Roku
- Prezydent chwali swoje urzędowanie
- Prezydent złożył życzenia polskim żołnierzom za granicą
- Prezydent: To był dobry rok dla Polski
- Prezydent będzie przegrywał z premierem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prezydent wyliczał, że w 2007 roku szybko spadało bezrobocie, choć w dalszym ciągu jest duże. Naszą gospodarkę napędzały między innymi inwestycje, które bardzo szybko rosły - przypominał Lech Kaczyński w swoim wystąpieniu w TVP.
Podkreślił, że jako prezydent chce doprowadzić do tego, by z owoców wzrostu gospodarczego skorzystało jak najwięcej Polaków, a nie, jak to bywało dotychczas, jedynie wąska grupa.
"Dlatego w mijającym roku podjąłem współpracę ze związkami zawodowymi w sprawie umocnienia praw pracowniczych. Po to, aby naturalna w gospodarce rynkowej chęć zysku nie zdominowała interesu większości, a tą większością w dalszym ciągu są pracownicy" - mówił Lech Kaczyński.
Według Lecha Kaczyńskiego, umocniła się pozycja Polski w świecie. Najważniejsze wydarzenia w tej dziedzinie to podpisanie Traktatu Reformującego w Lizbonie i pełne otwarcie granic z krajami unijnymi.
"Wydaje się, że nasz kraj bardzo dobrze korzysta z szansy, jaką było przystąpienie do Unii Europejskiej" - zaznaczył prezydent.
Ale Lech Kaczyński nie zapomniał o wielkiej szansie, jaką było przyznanie naszemu krajowi i Ukrainie organizacji Euro 2012. To stało się przecież również w 2007 roku.
"Zresztą ten rok był w ogóle dobry dla polskiego sportu, który jest istotnym elementem naszego życia społecznego. Na szczególne podkreślenie zasługuje awans do mistrzostw Europy w piłce nożnej. Pierwszy awans w historii" - podkreślił prezydent.
Lech Kaczyński zwrócił się też w orędziu do Polaków mieszkających za granicą. "W ostatnim dniu roku ogarniamy myślą Polaków rozsianych na całym świecie. Potomków zesłańców na Syberii i w Kazachstanie, Polaków na Litwie, na Białorusi, na Ukrainie i na Zaolziu, dumną ze swych polskich korzeni Polonię amerykańską i tych, którzy w ostatnich latach, w celach zarobkowych, wyjechali do Wielkiej Brytanii, do Irlandii i do innych krajów Europy" - mówił prezydent.
Na koniec życzył wszystkim Polakom powodzenia w życiu prywatnym. "Niech w każdej polskiej rodzinie zagości optymizm, miłość i duma z naszej ukochanej ojczyzny" - powiedział Lech Kaczyński.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!