Dziennik Gazeta Prawana logo

Brutalne morderstwo taksówkarza

2 stycznia 2008, 07:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tragedia w Gołkowicach na Śląsku. Ktoś brutalnie zabił taksówkarza. 60-letni mężczyzna, ugodzony kilkanaście razy nożem, wykrwawił się przy swoim samochodzie. To mógł być atak psychopaty. Morderca nie okradł bowiem swojej ofiary.

Umierającego zauważyła kobieta mieszkająca w domu, przy którym zatrzymała się taksówka. Mężczyzna ostatkiem sił wysiadł z samochodu. Próbował iść, ale nie dał rady. Łapał się auta, upadł. Na karoserii zostawiał ślady krwi.

Kobieta natychmiast wezwała karetkę. Niestety, lekarze nie mogli już pomóc 60-letniemu taksówkarzowi. Wykrwawił się na śmierć.

Policjanci nie wiedzą jeszcze, ilu było napastników. "Przesłuchujemy świadków i czekamy na sekcję zwłok" - przyznaje w TVN24 Adam Jachimczak z katowickiej policji. "Sprawdzamy, czy ktoś mógł spłoszyć napastnika. W samochodzie został bowiem portfel i telefon komórkowy taksówkarza" - dodaje pytany, czy był to napad rabunkowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj