Jak Lis wystawił TVN do wiatru
Piotr Walter, prezes TVN, odpoczywał właśnie na wakacjach, kiedy dowiedział się z mediów, że Tomasz Lis będzie miał program w TVP 2. W pierwszej chwili myślał, że to pomyłka. Ciężko mu było uwierzyć w tę informację, bo... był przekonany, że dziennikarz będzie pracował w jego stacji - czytamy w DZIENNIKU.
- Lis i Wildstein wracają do TVP
- Lis dostanie od TVP 100 tysięcy miesięcznie
- Sekielski i Morozowski: My się Lisa nie boimy
- Ile kosztuje listek figowy Urbańskiego?
- TVN24 będzie nadawał plotki
- Tomasz Lis chwali prezesa TVP
- Hania w garach, a Tomasz szuka pracy
- Bajońska pensja Lisa? To prezesa TVP polisa
- Lis przyciągnął dojrzałe kobiety
- Sekielski i Morozowski odchodzą z TVN24
- Co Tomasz Lis ma wspólnego z Rubikiem?
- Tomasz Lis znalazł pracę
- Kto załatwił pracę Lisowi
- Znany dziennikarz TVN nie będzie już pisał dla Lisa
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wczoraj w siedzibie TVN uczucie zdziwienia mieszało się ze złością. Szefowie stacji jeszcze do czwartku wieczorem byli pewni, że Tomasz Lis przyjmie od nich propozycję prowadzenia autorskiego programu, który miał być emitowany w niedzielę wieczorem. Propozycja dotyczyła także jego aktualnej żony - jak informuje DZIENNIK - producenci "Tańca z gwiazdami” zaprosili Hannę Lis do występu w kolejnej edycji tego największego show TVN.
Informacja o tym, że Lis wybrał ofertę TVP, zszokowała menedżerów z TVN. Nie chodziło tylko o to, że wybrał telewizję publiczną, którą w ostatnich kilkunastu miesiącach wyjątkowo ostro atakował, ale też o to, że nie poinformował o swojej decyzji Piotra Waltera. Tym bardziej, że łączy ich prywatna znajomość. "To skrajny brak profesjonalizmu. Nikt nie może zrozumieć, jak on mógł się tak zachować" - mówi DZIENNIKOWI jeden z pracowników TVN.
Jak dowiedzieli się dziennikarze DZIENNIKA, w ostatnich dniach Lis nie odbierał telefonów od Edwarda Miszczaka, dyrektora programowego stacji i członka zarządu TVN. Zwykle rozmowny Edward Miszczak tym razem mówi jedynie: "Negocjacje nie zawsze się udają. Te się nie udały. Tomasz Lis sam wybiera".
Były szef "Faktów” i "Wydarzeń” nie ma sobie w tej sprawie nic do zarzucenia. "Była propozycja z TVN i wstępne trzy rozmowy. Ale negocjacji nie było i o pieniądzach nie rozmawialiśmy" - mówi DZIENNIKOWI Tomasz Lis. Nie odpowiada jednak na pytanie, dlaczego nie poinformował Piotra Waltera, że wybrał pracę w konkurencji.
Wojciech Pawlak, dyrektor TVP 2, przyznaje, że domyślał się, że Lis prowadzi negocjacje z TVN. "To nie było jednak przedmiotem naszych rozmów. Lis wybrał Dwójkę, bo zaoferowaliśmy mu świetne pasmo i zagwarantowaliśmy niezależność" - tłumaczy DZIENNIKOWI Pawlak.
Decyzji Lisa nie rozumieją dziennikarze TVN Andrzej Morozowski i Tomasz Sekielski, gospodarze "Teraz my”. "Jest to dla mnie zadziwiające i zaskakujące, że zdecydował się przyjąć ofertę telewizji publicznej. Już teraz w komentarzach na ten temat dominuje ton, że w TVP będzie spełniał rolę listka figowego" - mówi DZIENNIKOWI Sekielski. Andrzej Morozowski: "Gratuluję Tomaszowi Lisowi. Brakowało nam konkurencji, a nic tak nie zachęca do pracy jak konkurencja z najwyższej półki. Niepokoi mnie tylko to, jak Tomasz Lis odnajdzie się w telewizji państwowej oskarżanej także przez niego o skrajne upolitycznienie i uległość wobec byłej partii rządzącej".























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!