Rzecznik praw obywatelskich daje prezenty lekarzom

Prezent, który dajemy lekarzowi po zabiegu czy operacji, nie jest łapówką - twierdzi rzecznik praw obywatelskich Fot. Artur Hojny / Inne
Prezent, który wręczamy lekarzowi po zabiegu czy operacji, nie jest łapówką - twierdzi rzecznik praw obywatelskich doktor Janusz Kochanowski. "Sam dałem prezent, filiżankę Rosenthala, bo lekarz lubił porcelanę" - przyznał się w rozmowie z Radiem Zet.
- Znany profesor-okulista przyznał, że bierze łapówki
- Lekarze: Niech prezydent namówi Tuska na spotkanie
- Kochanowski: Jestem organem Konstytucyjnym
- Lekarze pomagali przestępcom unikać więzienia
- Nowy film pokazuje dr. G. biorącego łapówkę
- Lekarz to nie kelner
- Kamera nagrała, jak dr Mirosław G. brał łapówki
- Filiżanka Rosenthala już się przedawniła
- Rzecznik praw obywatelskich: Nie sądziłem, że mówię do idiotów
- Religa: Pacjent może dać lekarzowi nawet dom
- "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki"
- "Rzecznik praw obywatelskich chyba coś wyssał"
- Polacy chcą dać więcej budżetówce
- Tusk: Pokażę lekarzy, którzy już zarabiają 11 tysięcy
- Doktor G. nie zabił pacjenta
- Łapówkarski cennik ordynatora Mirosława G.
- Doktor G.: Jestem niewinną ofiarą zmowy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Perfumy, pióra, kwiaty czy butelka koniaku wręczone lekarzowi w dowód wdzięczności nie mają nic wspólnego z korupcją - przekonywał Janusz Kochanowski. Dlaczego? Bo - jego zdaniem - to część ogólnie przyjętego zwyczaju.
"Sam dawałem, kiedy mojej mamie robiono operację - pamiętam - filiżankę Rosenthala, bo lekarz lubił porcelanę" - przyznaje rzecznik praw obywatelskich. "Jak miałem wyrazić podziękowanie komuś i wdzięczność za to, co zrobił dla mojej matki i pragnienie, żeby się opiekował?" - pyta.
Chociaż w polskim prawie karze podlega ten, kto daje i ten, kto przyjmuje łapówkę, zdaniem doktora Kochanowskiego, za wręczanie prezentów kara się nie należy.
"Mógłbym na ten temat wygłosić godzinny wykład" - przyznaje w Radiu Zet. "Dajemy kwiaty, dajemy koniak, dajemy czekoladki, ale jeżeli ktoś na przykład jest bardzo, bardzo zamożny, operacja była bardzo, bardzo ciężka, no to może dać pióro" - stwierdza rzecznik praw obywatelskich.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!