Pijany maszynista uciekał pociągiem
Takiego pościgu na Dolnym Śląsku jeszcze nie było. Pijany maszynista uciekał przed policją... pociągiem towarowym. Mundurowi dopadli go po kilkudziesięciu metrach. Wtedy zamroczony alkoholem mężczyzna popełnił drugi błąd. Próbował wręczyć policjantom łapówkę. 300 litrów ropy.
- Bush: Jestem alkoholikiem
- Pijany kierowca spytał policjanta o godzinę
- Jedzie po trawie lokomotywa
- To on zabił po pijanemu dziecko
- Pijany labrador miał 1,6 promila
- Gromada pijanych Mikołajów zdemolowała kino
- Pijany kierowca... kosiarki do trawy
- Makabryczny wypadek w Szczecinie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gdyby lokomotywa nie była akurat doczepiona do 17 cystern z olejem napędowym, być może pijanemu maszyniście udałoby się czmychnąć ze stacji w Oławie. Ale zanim rozpędził cały skład, policjanci capnęli go za kark. Okazało się, że miał prawie trzy promile alkoholu.
"Puśćcie mnie, a dam wam 300 litrów ropy" - wybełkotał maszynista. Mundurowi jednak oparli się pokusie i zamknęli mężczyznę w areszcie. Jak wytrzeźwieje, będzie przesłuchany.
Za prowadzenie pojazdu po pijanemu grożą mu dwa lata więzienia. Za próbę przekupstwa policjantów - nawet osiem lat.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!