Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Lekarze wyślą Tuskowi swoje wypłaty

2008-01-10 | Ostatnia aktualizacja: 18:07 | Komentarze: 0 | skomentuj

Wtorkowa wypowiedź premiera, że "jeden lekarz zarabia 4 tysiące złotych, a drugi 25 tysięcy złotych" rozwścieczyła związkowców. Na odpowiedź Donald Tusk nie musiał długo czekać. Wczoraj lekarze zapowiedzieli, że będą wysyłać szefowi rządu paski ze swoimi wypłatami - pisze DZIENNIK.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Na pomysł wpadli wczoraj lekarze z Mazowsza. "Poczuliśmy się urażeni wypowiedzią pana premiera, więc chcemy ją sprostować" - mówi DZIENNIKOWI Maciej Jędrzejowski z mazowieckiego OZZL. Zapewnia, że podczas zeszłorocznych strajków obliczono średnie wynagrodzenie lekarza. Wynosi ono 2,5 tysiąca złotych brutto. "A teraz nagle okazuje się, że premier podejrzewa, że zarabiamy 25 tysięcy" - oburza się Jędrzejowski.

OZZL żąda, by lekarz bez specjalizacji zarabiał równowartość dwóch średnich krajowych, a specjalista - trzech. Chce, by szef rządu był gwarantem układu zbiorowego, który zapewni lekarzom wzrost płac. Przed tygodniem Donald Tusk oświadczył, że chce rozmawiać, ale najpierw musi wiedzieć, ile faktycznie lekarze zarabiają w poszczególnych szpitalach. We wtorek dodał: "Jeśli jeden lekarz zarabia 4 tysiące złotych, a drugi 25 tysięcy złotych, to komu ja mam dać podwyżkę?"

"Zapraszam premiera do mojego szpitala w Rudzie Śląskiej, gdzie specjalista z drugim stopniem specjalizacji zarabia średnio 2,5 tysiąca. Zjeździłem przeszło pół tysiąca szpitali w tym kraju i nigdzie nie ma takich zarobków, o jakich mówił premier" - denerwuje się Tomasz Undermann, wiceszef OZZL. I zapowiada, że lekarze ze Śląska również wyślą Tuskowi paski wypłat. "Nie mamy nic do ukrycia" - tłumaczy.

Dla opozycji to kolejny pretekst do krytyki rządu PO. "Pracownicy wiedzą, ile naprawdę zarabiają. Co miesiąc odbierają pasek z kiepską wypłatą. Słysząc takie wypowiedzi szefa rządu, muszą wpaść we wściekłość" - mówi Marek Balicki, minister zdrowia w rządzie SLD. Posłowie Platformy komentują sytuację krótko. "Dobrze by było, żeby wszyscy trzymali swoje emocje na wodzy" - mówi Elżbieta Radziszewska.

Ale na to jest już chyba za późno. "Bo po co udowadniać rzeczy oczywiste? Jeśli jest dobra wola rządu, to się dogadamy. Jeśli nie, to i paski nie pomogą. Jeśli premier chce wojny, to będzie ją miał" - mówi Zdzisław Szramik z podkarpackiego OZZL.

Anna Monkos, Mateusz Weber
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «