Wydali 2,5 miliona na obiady dla kotów
Stołeczni urzędnicy wydali ponad 2,5 miliona złotych na dokarmianie psów i kotów. I tak oto bezdomne psy i koty będą w tym roku syte, a ludzie już niekoniecznie - bulwersuje się "Fakt".
- W USA nawet zwierzęta dostaną prezenty
- 35 milionów złotych na pokoje dla urzędników
- Urzędnicy NFZ przejadają ciężkie miliony
- Kolesiostwo w stołecznym ratuszu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To nie do pomyślenia. Przecież tylu ludzi boryka się z biedą. Tym bardziej że od nowego roku ceny jedzenia i opłat poszły w górę" - Magdalena Mundzik z Warszawy, matka dwójki dzieci, nie może uwierzyć w decyzję stołecznego Ratusza.
Przecież obiad w szkole podstawowej w Warszawie kosztuje około 3,5 złotego. Za tę małą kwotę dzieci mogą zjeść jedynie cienką zupę, kluski leniwe i kompot. A na deser mandarynkę. Dzięki stołecznym urzędnikom wałęsające się po osiedlach koty i psy będą jadły "obiad" za podobną kwotę co nasze dzieci. Każde z kilkudziesięciu tysięcy bezpańskich zwierząt codziennie będzie dostawać karmę za 2,9 złotego.
Pieniądze z ratusza będą wpływać do dzielnicowych wydziałów ochrony środowiska. Te rozdzielą je pomiędzy wolontariuszy, czyli zazwyczaj starsze panie, które na osiedlach doglądają bezpańskich zwierząt - pisze "Fakt".
Władze miasta dofinansowanie zwierząt uważają za świetny pomysł. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz twierdzi, że dofinansowanie jest po to, by zapewnić spokój mieszkańcom. Żeby nie denerwowali się biegającymi i wygłodniałymi bezpańskimi kotami. "W mieście jest kilkadziesiąt tysięcy bezdomnych zwierząt, którymi trzeba się zaopiekować. Jeśli tego nie zrobimy, ich fala zaleje całą stolicę" - tłumaczy Tomasz Andryszczyk, rzecznik Ratusza.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!