Lekarzy nie interesuje, czy pacjenta stać na lek
Nie każdego stać na drogie leki. Ale prawie połowa lekarzy się nad tym nie zastanawia i wypisuje recepty bez pytania pacjentów, czy na wykup medykamentów ich stać - pisze "Życie Warszawy". Dodatkowo co czwarty lekarz nie zgadza się na zapisanie tańszego odpowiednika leku.
- Apteki wyłudzają miliony
- PO i PiS pokłócą się u prezydenta o służbę zdrowia
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jaki jest tego efekt? Choć pacjent ma możliwość wyboru tańszego odpowiednika, receptę dostaje na droższy medykament. Dzieje się tak również wtedy, gdy pacjent jest świadomy swoich praw i prosi lekarza o tańszy lek. Co czwarty lekarz odmawia chorym w takiej sytuacji.
Dlaczego lekarze wolą leczyć droższymi lekami innowacyjnymi zamiast ich krajowymi odpowiednikami? "Wielu moich kolegów błędnie twierdzi, że skuteczne są tylko leki oryginalne. A tańszy wcale nie oznacza gorszy" - mówi doktor Mariusz Majcher.
Ciekawe, że większość pacjentów (91 procent) uważa polskie odpowiedniki za równie dobre jak zagraniczne. "Ministerstwo Zdrowia od lat nie robi nic, aby dotrzeć do lekarzy i uświadomić im, że powinni leczyć skutecznie, ale jednocześnie tanio" - mówi Cezary Śledziewski, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.
Z badań PBS wynika, że rośnie liczba aptekarzy, którzy chętnie zamieniają drogie leki na ich tańsze odpowiedniki. Co trzeci farmaceuta robi to na prośbę pacjenta, a 36 procent proponuje zamiennik z własnej inicjatywy - czytamy w "Życiu Warszawy".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!