Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Religa: Atakują mnie, bo lubię Kaczyńskich

2008-01-14 | Ostatnia aktualizacja: 18:07 | Komentarze: 0 | skomentuj
Profesor Religa uważa, że jest oczerniany

Profesor Religa uważa, że jest oczerniany Fot. Fot. Igor Morye / Inne

Profesor Zbigniew Religa twierdzi, że były szef szpitala MSWiA mści się na nim za aferę z doktorem G. Tak komentuje w "Rzeczpospolitej" wywiad Marka Durlika dla "Gazety Wyborczej". Według Religi, Durlik sugerował w nim, że to właśnie były minister zdrowia spiskował przeciw kardiochirurgowi, któremu Zbigniew Ziobro zarzucił zabójstwo pacjenta. Zdaniem profesora, to zemsta ludzi którzy nie mogą znieść tego, że lubi on braci Kaczyńskich.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Twierdzenie, że mogłem być inicjatorem akcji, w wyniku której doszło do zatrzymania doktora G., to totalne kłamstwo, podobnie jak to, że mogło to wynikać z moich urażonych ambicji. Doktor G. nigdy nie był uważany przeze mnie za jakiś rodzaj konkurencji" - zapewnia Zbigniew Religa.

Dodaje, że wiele osób nie może mu darować, że jest w klubie PiS i deklaruje sympatię do braci Kaczyńskich. W dodatku jest postrzegany jako zagrożenie, bo w sondażach cieszy się popularnością.

Profesor uważa, że wywiad w "Gazecie Wyborczej" z byłym szefem szpitala MSWiA Markiem Durlikiem o doktorze G. jest wymierzony właśnie w niego. "Moim zdaniem ta publikacja to zemsta na profesorze Zbigniewie R., czyli na mnie" - podkreśla Religa. Chodzi o wywiad zatytułowany "Zemsta ministrów PiS na doktorze G.".

Jednak profesor Religa zaraz dodaje, że nikt nie ma powodów, by się na nim mścić. "Jedyny mój związek z tą sprawą to ekspertyza, jaką sporządziłem na prośbę prokuratury. Dotyczyła on tylko jednego przypadku - śmierci pacjenta" - wyjaśnia.

Dziś były minister zdrowia tego żałuje. "Może, gdybym jej nie napisał, nie byłoby na mnie takiego ataku. Za co się mści dyrektor Durlik, ciężko mi odgadnąć. Ja o nim mogę powiedzieć wiele dobrych rzeczy. (...) W jednej jednak rzeczy popełnił ogromną pomyłkę - uważając, że to ja mogłem być inicjatorem akcji, w wyniku której doszło do zatrzymania dr. G." - mówi "Rzeczpospolitej" Religa.

Bartłomiej Bajerski, PAP
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «