Test DNA obciąża oskarżonego o gwałt Polaka
Jakub T., Polak oskarżony o zgwałcenie i pobicie Brytyjki, jest w poważnych tarapatach. Okazało się, że próbki DNA pobrane od niego i zgwałconej mieszkanki Exeter są identyczne. Prokurator stwierdził, iż prawdopodobieństwo, że gwałtu dokonał ktoś inny, wynosi jeden do miliarda. Dziś ruszył proces Polaka.
- Badanie DNA uratuje oskarżonego o gwałt Polaka?
- Adwokat Jakuba T.: Nie ma podstaw do apelacji
- Oto Polak oskarżony o gwałt na Brytyjce
- Apel w internecie: Polacy, won z Anglii!
- Skatowali Polkę na śmierć w Anglii
- Prezydent ostatnią szansą dla Polaka
- Podwójne dożywocie dla Polaka
- Na Naszej-klasie pomagają skazanemu Polakowi
- Dziś wyrok w sprawie gwałciciela z Exeter
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Brytyjka została zgwałcona i pobita 23 lipca zeszłego roku. Na filmach z kamer miejskiego monitoringu widać, jak idzie za nią mężczyzna. Wkrótce po tym przechodzień znalazł ją nagą i pobitą. Leżała pod samochodem. Próbkę DNA pobrano od niej, gdy leżała na oddziale intensywnej opieki szpitala w Exeter.
Jakub T., który pochodzi z Poznania, dobrowolnie zgodził się na pobranie od niego DNA, gdy przebywał w Polsce. Do Anglii został wydany 11 kwietnia ub.r. na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Grozi mu kara dożywotniego więzienia. Wciąż utrzymuje, że to nie on napadł kobietę.
Nad Polakiem jeszcze niedawno ciążył zarzut próby zabójstwa, jednak po półrocznym śledztwie angielscy śledczy wycofali się z niego z braku dowodów.
Obrońcy Jakuba T. twierdzą, że materiał do badań został pobrany od niego w niewłaściwy sposób, z pominięciem odpowiednich procedur prawnych, a ponadto - ich zdaniem - wyniki badań nie są wiarygodne.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!