Powiesił się ze strachu przed policją
Prokuratura w Kłodzku jest pewna winy dwóch policjantów, którzy uwięzili 15-latka, pobili go i siłą wymusili zeznania. W efekcie chłopak powiesił się - podaje "Polska". Akt oskarżenia przeciwko policjantom jest już w sądzie.
- W Polsce coraz bezpieczniej?
- Połowa policjantów zamieszana w korupcję
- Policja nie doniesie na posła
- 14-latek wykolejał tramwaje, trafił do schroniska
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W styczniu ubiegłego roku w Wambierzycach (Dolny Śląsk) policjanci zatrzymali 15-letniego Patryka, który wyszedł po chleb. W tym czasie w centrum wsi strażacy dogaszali pożar. Chłopak wmieszał się w tłum gapiów.
Raptem stanęli przy nim policjanci. Potem wpakowali go do radiowozu, wywieźli w pole i zaczęli mu grozić. Bili go i zmuszali, by przyznał się do wybicia szyby w innym radiowozie w sylwestrową noc.
Chłopiec nie przyznał się do winy, a policjanci w końcu go wypuścili. Zostawili w nocy w lesie, daleko od zabudowań. Roztrzęsiony Patryk głuchą nocą dotarł do domu.
Zdarzenie gimnazjalista bardzo przeżył. Bał się wychodzić z domu, w marcu się powiesił - pisze "Polska". Babcia, która wychowywała Patryka, jest przekonana, że za śmierć chłopca winę ponoszą funkcjonariusze. To ona zawiadomiła prokuraturę.
Policjanci nie przyznają się do winy. Grozi im nawet dziesięć lat za kratkami.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!