Zakopiańskie drogi dziurawe jak ser
Turyści narzekają, że nie można dojechać do kwater. A górale z Zakopanego są wściekli, bo tracą klientów. Dlatego piszą skargi do swoich władz, by te wzięły się do roboty i naprawiły dziury w drogach. Dziennik.pl interwieniował w tej sprawie w urzędzie miasta, ale urzędnicy odwracają kota ogonem. Wykręcają się nierozstrzygniętym przetargiem na remonty ulic.
- Wycieńczony koń padł pod Morskim Okiem
- W Zakopanem zapłacisz funtami
- Budowa obwodnicy Wasilkowa wstrzymana
- Zakopane zaleje fala kibiców i turystów
- Pracownicy samorządów dostaną podwyżki
- Dwie osoby zginęły, gdy auto wbiło się w dom
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jedną ze skarg napisał zakopiańczyk Stanisław Wierzbanowski. "Odwożąc córkę do szkoły dziś rano, byłem świadkiem sytuacji, kiedy kierowcy wyjeżdżali na przeciwległy pas drogi, żeby ominąć rozległe dziury" - pisze Wierzbanowski. "Samochody z przeciwka mijały się na dosłowne milimetry - czy to jest bezpieczne?" - pyta.
Władze miasta nie chcą odpowiedzieć na tak oczywiste pytanie. W zamian za to, tłumaczą się problemami prawnymi. "Przetarg jeszcze trwa. Remontami zajmuje się na razie Podhalańskie Przedsiębiorstwo Drogowo Mostowe, ale to są doraźne działania" - przyznaje Tomasz Bandura, który w Urzędzie Miasta odpowiada za drogi.
Na pytanie, dlaczego to są jedynie doraźne działania, Bandura odpowiada, że "chodzi o moce przerobowe". Innymi słowy, brakuje rąk do pracy.
Drogowcy zrzucają też winę na technologię łatania dziur, którą muszą stosować zimą. Chodzi o metodę "łatania na zimno", dzięki której nawierzchnia poprawia się, ale
tylko na kilka dni. Tymczasem gorący i trwały asfalt można wylewać do dziur dopiero na wiosnę. "Teraz, gdy załatamy jakąś dziurę, za kilka dni na jej miejscu powstaje
następna" - twierdzi Bandura.
Jednak mieszkańcy Zakopanego mają żal do drogowców, że działają tak opieszale. Dotychczas "na zimno" naprawiono jedynie dwie duże ulice Zakopanego. Tymczasem miasto ma sporo
ponad 100 kilometrów dróg.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!