Szef CBA stanął przed śledczymi
Co dokładnie działo się na naradzie u premiera Jarosława Kaczyńskiego tuż przed zatrzymaniem Barbary Blidy i jej samobójstwem? Przed łódzkimi prokuratorami zeznawał w tej sprawie Mariusz Kamiński, szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
- "Spotkanie było, ale szczegółów nie pamiętam"
- Ziobro grozi sądem adwokatowi Blidów
- Komisja zaczęła wyjaśniać, dlaczego zginęła Blida
- 10 tysięcy złotych dla byłego komendanta
- Nie ma dowodów na Blidę
- Śląska Alexis nie będzie siedzieć
- Kutz: Przestańcie wycierać gęby Blidą
- Co Kaczmarek zeznał w prokuraturze
- Kornatowski: Ziobro naciskał w sprawie Blidy
- "Nie dorośliście, by być prokuratorami"
- Premia dla szefa ABW za cud nad Wisłą
- "Chcę, by wyjaśniono sprawę śmierci mojej matki"
- ABW nielegalnie podsłuchiwała ludzi 94 razy
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Po dwugodzinnym przesłuchaniu, szef CBA wyjechał z prokuratury samochodem. Nie zatrzymał się, by porozmawiać z oczekującymi na niego dziennikarzami.
Kamiński nie był pierwszym świadkiem. Śledczy przesłuchali już czterech innych uczestników spotkania u Jarosława Kaczyńskiego. Omawiano wtedy między innymi, jak toczą się postępowania dotyczące mafii węglowej.
Z premierem rozmawiali wtedy ówczesny naczelny prokurator wojskowy Janusz Szałek, były szef ABW Bogdan Święczkowski, były minister spraw wewnętrznych i administracji Janusz Kaczmarek i były szef policji Konrad Kornatowski.
O przesłuchanie wszystkich tych świadków, łącznie z zeznającym dziś Mariuszem Kamińskim, wnioskował adwokat rodziny Blidów, Leszek Piotrowski.
Przesłuchiwany już wcześniej w Łodzi Janusz Kaczmarek oskarżył Jarosława Kaczyńskiego i pełniącego wtedy funkcję ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę o naciski polityczne na prokuraturę w sprawie Barbary Blidy i afery węglowej. Do treści jego zeznań dotarł DZIENNIK.
Tezy Kaczmarka potwierdził też Konrad Kornatowski, były komendant główny policji.
Tymczasem prokuratorzy postawili już zarzut pierwszej osobie w związku z samobójczą śmiercią Barbary Blidy. To funkcjonariusz katowickiej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który dowodził akcją zatrzymania byłej posłanki. 14 stycznia został przesłuchany jako podejrzany o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków.
Swoją drogą sprawę śmierci byłej posłanki SLD zaczęła wyjaśniać sejmowa komisja śledcza. Przewodniczy jej poseł LiD Ryszard Kalisz. Jednym ze świadków być może będzie były premier Jarosław Kaczyński.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!