Zasłabło dwóch głodujących w "Budryku"
Swoją głodówkę prowadzą kilometr pod ziemią. Pokarmów nie przyjmuje już 27 strajkujących górników z kopalni "Budryk" w Ornontowicach na Śląsku. Dwóch protestujących w ten sposób dziś zasłabło. Wywieziono ich na powierzchnię, przyjechało do nich pogotowie.
- Koniec strajku w kopalni "Budryk"
- Bójka przed bramą kopalni "Budryk"
- Kopalnia w długach, a związkowcy mają się dobrze
- Rozmowy w "Budryku" przerwane
- Zasłabł protestujący górnik z "Budryka"
- 11 godzin rozmów w "Budryku" bez efektu
- Trzydziestu górników głoduje w Budryku
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Już 35 dni trwa strajk w "Budryku". Protestujący górnicy ani myślą zakończyć swoją akcję. I to mimo, że jak sami przyznają, kondycja fizyczna i psychiczna prostetujących jest coraz gorsza. Dzisiejsze zasłabnięcia dwóch strajkujących górników to nie pierwsze takie zdarzenie. Już wczoraj do szpitala trafił jeden z głodujących.
To jednak nie odstrasza ich kolegów od przyłączenia się do akcji. Tylko dzisiaj do głodówki dołączyło pięciu kolejnych górników. Swój protest głodowy prowadzi 1050 metrów pod ziemią już 27 górników. Czterech kolejnych głoduje na powierzchni.
Dodatkowo 700 metrów pod ziemią od sześciu dni przebywa około 150 górników, a około 100-200 okupuje kopalnię na powierzchni.
Górnicy wciąż strajkują, bo uważają, że za małe są podwyżki zaproponowane przez Jastrzębską Spółkę Węglową, do której kopalnia została włączona dwa tygodnie temu. Zarząd JSW twierdzi z kolei, że wykorzystał już wszystkie możliwości porozumienia ze strajkującymi.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!