Sypie się oskarżenie Kaczmarka
Były szef MSWiA Janusz Kaczmarek ucieka prokuraturze spod noża. Jego obrońcy twierdzą, że śledczy prowadzący jego sprawę nie mieli w ogóle do tego prawa. Dlaczego? Bo oddelegowano ich do resortu jako zwykłych urzędników, bez uprawnień śledczych. O tym, że działania prokuratury w całym śledztwie mogą być zakwestionowane pierwszy napisał dziennik.pl.
- Janusz Kaczmarek broni swojej żony
- Pokazali Kaczmarka w windzie zgodnie z prawem
- Cała prawda o Kaczmarku
- Rydzyk chce Ziobrę na prezydenta
- ABW szpiegowała prokuratorskie szychy
- Krauze zamyka swój salon polityczny
- Kaczmarek chce 100 tysięcy złotych odszkodowania
- Janusz Kaczmarek chce być radcą prawnym
- Kaczmarek nie musi meldować się na policji
- CBŚ na usługach "układu z Trójmiasta"?
- Janusz Kaczmarek poświadczył nieprawdę?
- Kaczmarek znalazł pracę w... turystyce
- I gdzie te "porażające fakty" Kaczmarka?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Obrońcy Janusza Kaczmarka - Wojciech Brochwicz i Krzysztof Stępiński - zlecili specjalistom ekspertyzę, która oceni uprawnienia prokuratorów, zatrudnionych w 2007 roku w resorcie sprawiedliwości - pisze "Rzeczpospolita".
Ale to nie był ich oryginalny pomysł, bo podobną ekspertyzę zamówili wcześniej pełnomocnicy Ryszarda Krauze. Dziennik.pl pisał o tym jako pierwszy już 27 grudnia 2007 roku.
Podobno to ówczesny minister Zbigniew Ziobro osobiście zlecił im prowadzenie sprawy Kaczmarka. Jeśli się okaże, że to był błąd, bo śledczy ci nie mogli zajmować się tym postępowaniem, z powodów proceduralnych upadnie oskarżenie. Wtedy nielegalna okaże się również ich decyzja o zatrzymaniu byłego ministra spraw wewnętrznych i administracji 30 sierpnia 2007 roku.
Prokuratura podejrzewa, że to właśnie Janusz Kaczmarek był źródłem przecieku o akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego w resorcie rolnictwa. Według śledczych, spotkał się w hotelu Marriott z Ryszardem Krauze, któremu powiedział, że CBA szykuje akcję wymierzoną w Andrzeja Leppera. Potem ta informacja miała trafić do szefa Samoobrony za pośrednictwem posła Lecha Woszczerowicza.
Przynajmniej taką wersję wydarzeń przedstawił prowadzący słynną już multimedialną konferencję prasową prokurator Jerzy Engelking.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!