Śledczy z Zabrza umarzają większość spraw
Prokuratura w Zabrzu jest wyjątkowa. Właśnie tam - tylko w zeszłym roku - umorzono aż cztery tysiące postępowań. Jednym z nich była sprawa ujawnionego przez dziennik.pl pikniku faszystowskiego, na którym działacze Młodzieży Wszechpolskiej na tle płonącej swastyki skandowali "Sieg Heil". Sprawie obiecała się już przyjrzeć Prokuratura Krajowa.
- Wyleciał z programu za nazistowskie pozdrowienie
- Prokuratorzy grożą strajkiem
- Tak się bawią wszechpolacy
- Policja i prokuratura badają wybryki neonazistów
- Premier Kaczyński: Nazistowski zlot to skandal
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według "Rzeczpospolitej", prokuratura w Zabrzu słynie z umorzeń. Chodzi głównie o sprawy dotyczące życia publicznego i bulwersujące Polaków. W ubiegłym roku umorzyła aż cztery tysiące śledztw, a tylko dwa tysiące zakończyła aktem oskarżenia.
Najgłośniejsze z umorzeń to sprawa słynnego pikniku faszystowskiego. W 2004 roku na działkach na tle płonącej swastyki kilkanaście osób, w tym późniejsi działacze Młodzieży Wszechpolskiej i niedoszły radny PiS, skandowało "Sieg Heil". Sprawę ujawnił dziennik.pl. Według zabrzańskiej prokuratury, na pikniku nie propagowano jednak treści faszystowskich, bo impreza była prywatna.
"Rzeczpospolita" podaje także inne przykłady bulwersujących opinię społeczną decyzji zabrzańskiej prokuratury.
Jej szefowa, Alina Skoczyńska, broni się statystyką. "Wpływa do nas najwięcej spraw, a liczby umorzeń wcale nie mamy najwyższej" - zapewnia. "Nie mamy sobie nic do zarzucenia" - podkreśla Skoczyńska.
Ewa Piotrowska, rzeczniczka prokuratora krajowego, zapewniła "Rzeczpospolitą", że pracy śledczych z Zabrza przyjrzy się wydział nadzoru nad postępowaniami Prokuratury Krajowej.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!