Gross: Jestem wampirem
Tłumy kielczan przyszły na spotkanie z Janem Tomaszem Grossem, autorem książki "Strach", która oskarża Polaków o antysemityzm. Dyskusja szybko przerodziła się w kłótnię. "Nie jest pan profesorem, a generałem. Pan to robi na zlecenie" - krzyczał z tłumu oburzony mężczyzna. "Jestem wampirem" - ripostował Gross.
- Gross jest Polakiem. Jedwabne się zmartwi
- Gross: Antysemityzm w Polsce jest bardzo silny
- "Ja w prokuraturze? To skandal dla Polski"
- Antysemityzm Polaków jako problem polityczny
- Bubel szuka Żydów w rodzinie Kasi Cichopek
- Czy książka Grossa znieważa Polaków?
- Prokurator bada, czy Gross obraża Polaków
- LPR: Wyrzucić Jana Grossa z kraju!
- Kardynał Dziwisz krytykuje wydawców "Strachu"
- "Strach" Grossa nie znieważa Polaków
- Narodowcy zastraszali autora "Strachu"?
- Dziwisz: Nie czas na spotkanie z Grossem
- "Lalka" i "Chłopi" oskarżeni o antysemityzm
- Gross znów szokuje. Książka o Polakach, którzy grabili groby Żydów
- Nowe książki na nowy rok
- Doradca prezydenta Komorowskiego odpowiada Grossowi
- Do wykładowcy:Ty Żydówo. Sprawa umorzona
- "Złote żniwa" trafiają do księgarń
- Żyd jako zwierzę i towar
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Proszę przestać z tym antysemityzmem i antypolonizmem" - podnosił głos wyraźnie zdenerwowany mężczyzna. "Chcemy żyć spokojnie" - krzyczał do mikrofonu.
Niektórzy mieszkańcy Kielc również nie kryli oburzenia oskarżeniami, które płyną ze "Strachu". Jan Tomasz Gross otwarcie oskarża bowiem Polaków o antysemityzm. Przypomina powojenne pogromy żydowskie, szczególnie ten najgłośniejszy - z Kielc, gdzie w lipcu 1946 roku w zamieszkach zginęło kilkudziesięciu Żydów.
Autor "Strachu", powołując się na relacje z tych tragicznych wydarzeń, konsekwentnie stawiał trudne pytania. "Nie rozumiem, jak można być antysemitą, będąc jednocześnie świadkiem Holokaustu?" - mówił. Twierdził, że Polacy nienawidzili Żydów. Przypominał, że rabowali majątek zamordowanych.
Dyskusja szybko przerodziła się w kłótnię. Oburzenie części mieszkańców dobitnie wyraził jeden z mężczyzn, który chwycił mikrofon i zaatakował Grossa. "Pan jest generałem. Pan to robi na zlecenie Amerykano-Żydów z Ameryki Północnej" - krzyczał kielczanin.
"Nie jestem generałem, a wampirem. Wampirem historiografii" - spokojnie ripostował Jan Tomasz Gross. "Tak nazwał mnie prezes Instytutu Pamięci Narodowej" - skomentował autor "Strachu".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!