Przez masakrę w Afganistanie generał musi zdjąć mundur
Generał Marek Tomaszycki - o którym zrobiło się głośno, gdy podlegający mu żołnierze ostrzelali niewinnych ludzi w afgańskiej wiosce Nangar Khel - przeniesiony do rezerwy kadrowej. Minister obrony narodowej kazał mu opuścić koszary, bo prokuratura bada, czy oficer nie próbował tuszować masakry w Afganistanie.
- Masakra w Afganistanie zablokowała awans generała
- Żołnierze oskarżani o ludobójstwo zostaną za kratami
- Rodziny żołnierzy: To hańba wymiaru sprawiedliwości
- Prokuratorzy pojadą do Nangar Khel
- Zemsta armii na "buntowniku" z Afganistanu
- Generał tuszował masakrę afgańskiej wioski
- Pocisk zmasakrował cywilów, bo był wadliwy?
- Amerykański oficer: Ostrzał wioski to pomyłka
- Misji NATO w Afganistanie grozi katastrofa
- PO chce rozliczyć Szczygłę za Afganistan
- Amerykański generał: Wygramy tę wojnę
- Sąd: Żołnierzy z Afganistanu słusznie aresztowano
- Brutalna prawda o wojnie w Afganistanie
- Afgański porucznik będzie leczony w Polsce
- Sprawa Nangar Khel. Wizji lokalnej nie będzie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jest tyle niejasności wokół sprawy zajść w wiosce, że do czasu ich wyjaśnienia, generał został przeniesiony do rezerwy kadrowej i znajduje się w dyspozycji ministra" - wyjaśnia pułkownik Cezary Siemion z MON.
O jakie niejasności chodzi? "Rzeczpospolita" pisała niedawno, że gen. Tomaszycki namawiał sprawców masakry w Nangar Khel, by nie zdradzali nikomu, co się stało. Ale sprawa wyszła na jaw. Okazało się, że żołnierze zabili niewinne kobiety i dzieci.
Jeden z aresztowanych później żołnierzy miał - według "Rzeczpospolitej" - obciążyć zeznaniami generała Tomaszyckiego. Żołnierz zeznał: "Mówił, żebyśmy nic o tym nie opowiadali, pomagali sobie i pilnowali, żeby nikt nie popełnił samobójstwa, bo wtedy wszystko się wyda".
Kilkanaście dni temu szef minister obrony narodowej Bogdan Klich wstrzymał decyzję o mianowaniu gen. Tomaszyckiego na szefa Zarządu Szkolenia Sztabu Generalnego WP. Podjął ją jeszcze jego poprzednik Aleksander Szczygło.
Polscy żołnierze ostrzelali wioskę Nangar Khel w sierpniu ubiegłego roku. Zginęło sześć osób, dwie następne zmarły później. Wśród poszkodowanych były dzieci i kobiety - trzy zostały poważnie okaleczone.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!