Autobus z dziećmi zawisł nad przepaścią
Tylko cudem na trasie z Łysej Polany do Zakopanego nikomu nic się nie stało. Autobus, którym jechały dzieci, stracił przyczepność i zaczął zjeżdżać w kierunku stromej skarpy. Na szczęście zatrzymał się na drzewie i nie runął kilkadziesiąt metrów w dół.
- Wolontariuszki zginęły w drodze do Owsiaka
- Bandyci napadli na autobus pełen uczniów
- Roztrzaskał autobus na stalowym kontenerze
- Dzieci ranne w wypadku gimbusa
- Tramwaj staranował autobus z dziećmi
- Kierowca polskiego autokaru: Nie pamiętam wypadku
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pasażerowie - w większosci dzieci - przeżyli prawdziwe chwile grozy. Autokarem jechała wycieczka z Olsztyna - informuje "Tygodnik Podhalański". W pojeździe było 40 osób. Wracali ze Słowacji przez Łysą Polanę. Już po polskiej stronie, na trasie do Zakopanego przeżyli koszmar.
"Nagle usłyszeliśmy wielki huk. Autokar na zakręcie stracił przyczepność i zjechał z drogi w kierunku skarpy. Na szczęście zatrzymaliśmy się na drzewie. Gdyby nie drzewo, autokar przekoziołkowałby kilkadziesiąt metrów w dół" - relacjonuje uczestnik wycieczki.
Na szczęście wszyscy wyszli z tego cało. Na miejsce przyjechały jednak dwie karetki pogotowia i kilka wozów strażackich. Strażacy pomagali wycieczce z Olsztyna opuścić autobus.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!