Nasza-klasa nie dla urzędników
Urzędnicy Agencji Rynku Rolnego nie mogą już spotykać się ze znajomymi ze szkoły w serwisie Nasza-klasa. Oczywiście jedynie w godzinach pracy, bo dostęp do portalu zablokowała im dyrekcja ARR. "To skandal" - oburzają się urzędnicy, którzy teraz szkolnych znajomych będą mogli odwiedzać tylko po pracy - pisze "Życie Warszawy".
- Pracownicy samorządów dostaną podwyżki
- Nasza Klasa jak archeologiczne wykopki
- Twoje dane mogą wyciec z Naszej-klasy
- CBA pozuje w Naszej-klasie
- Czego księża szukają w Naszej-klasie?
- Nasza-klasa wychodzi z internetu
- Nasza-klasa jest bezpieczna
- Kto jest gorszy od naszej-klasy.pl?
- Gadu-Gadu sprawdzi ortografię
- Państwowy urząd uczy korzystania z Naszej-klasy
- Na Naszej-klasie kwestują górnicy z "Budryka"
- Policja poluje na oszustów z Naszej-klasy
- Płacą krocie za przyjaciela z Naszej-klasy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Pracownicy spędzają na serwisach zbyt dużo czasu i zaniedbują obowiązki" - tłumaczy szefostwo ARR, kóre zablokowało dostęp do portalu Nasza-klasa.
To bardzo mocno zdenerwowało urzędników - pisze "ŻW". "Informatycy zablokowali nam dostęp do niektórych witryn. To skandal - skarży się Agnieszka, pracownica ARR. Bo teraz znajomych na Naszej-klasie odwiedzać będzie musiała po godzinach pracy.
Na komputerach ARR od kilku dni jest to niemożliwe. Skandal, zdaniem urzędników, jest tym większy, że zablokowano im dostęp do większości serwisów społecznościowych, grup dyskusyjnych, prywatnej poczty e-mail, aukcji, popularnych serwisów rozrywkowych, komunikatorów i stron o treści erotycznej.
"Blokady dają nam gwarancję, że ludzie wykonają swoją pracę w terminie" - tłumaczy szefostwo ARR.
A twórców Naszej-klasy takie postępowanie nie dziwi. "Kiedyś takie restrykcje wprowadzono względem komunikatora Gadu-Gadu" - mówi.
Problemy z dyscypliną wśród pracowników mają też firmy prywatne - zauważa "ŻW". "Często, gdy wchodzę do jakiegoś pokoju, ludzie nerwowo wyłączają internet" - mówi Jarosław Mrozek, szef małej agencji nieruchomości. "Będę musiał pomyśleć o blokadach" - dodaje.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!