Internowany wywalczył odszkodowanie
Na ten proces czekało wielu Polaków. We Wrocławiu zapadł precedensowy wyrok - 23 tysiące złotych odszkodowania za internowanie w stanie wojennym. Od roku zadośćuczynienia mogą domagać się represjonowani, którzy w "internatach" siedzieli bez wyroku sądu. Sprawiedliwości może dochodzić nawet kilka tysięcy osób.
- PiS: Jaruzelski nie powinien dostawać wyższej emerytury
- Niesłusznie oskarżony o zabicie żony i córek
- Tysiące złotych za śmierć w PRL
- Jaruzelski prowadzil wojnę z własnym narodem
- Wojskowi z PRL będą uczyć Polaków demokracji
- IPN: Sowieci nie chcieli wejść do Polski
- Stan wojenny widziany z Moskwy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
73-letni obecnie Antoni Lenkiewicz działacz "Solidarności" i "Solidarności Walczącej" był internowany od grudnia 1981 r. W ciągu roku przebywał m.in. w więzieniu we Wrocławiu i Strzelcach Opolskich oraz w obozie pracy w Bieszczadach.
"W Strzelcach Opolskich zostałem pobity, mieszkałem w bardzo zimnej celi, a ubrać można było się tylko w więzienne drelichy. W Bieszczadach warunki były lepsze niż w więzieniach, ale za to był bardzo utrudniony kontakt z rodziną, głównie z powodu dużej odległości" - mówił przed sądem Lenkiewicz.
Sąd przyznał mu 23 tys. złotych. Lenkiewicz domagał się 59 tysięcy.
Proces we Wrocławiu był precedensowy - do tej pory odszkodowania mogły domagać się tylko osoby skazane w PRL wyrokami sądowymi. Wyrok uruchomi najpewniej lawinę pozwów. Jak szacuje IPN, takiego dszkodowania domagać się może nawet kilka tysięcy osób.
Jak sądy będą wyceniać szkody? "W procesach pod uwagę będziemy brać przede wszystkim, jak długo osoba była internowana i jakich krzywd w tym czasie doznała" - mówią sędziowie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!