Piloci: CASA to dobre maszyny
Jeden z najbardziej doświadczonych pilotów 13. Eskadry Lotnictwa Transportowego, major Grzegorz Czerpak, uważa, że samoloty CASA to bardzo dobre i nowoczesne maszyny, a załogi je pilotujące są świetnie wyszkolone.
- Tu spadł wojskowy samolot: zginęło 20 osób
- CASA z pilotem dwie godziny przed tragedią
- To pierwsza taka katastrofa na świecie
- "To dzień głębokiej żałoby"
- Wstrząsająca relacja strażaków z miejsca katastrofy
- Minuta ciszy ku czci ofiar katastrofy
- Awanse dla zabitych, pomoc dla rodzin
- Cudem ocalał 4 lata temu, wczoraj zginął
- Hiszpańscy eksperci lecą na miejsce katastrofy
- Oni zginęli w katastrofie samolotu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pilot, w asyście oficera prasowego 8. Bazy Lotniczej, kapitana Piotra Jaszczuka, spotkał się w nocy z dziennikarzami na lotnisku w Krakowie-Balicach. Obydwaj oficerowie nie chcieli mówić o przyczynach katastrofy oraz o personaliach ofiar i ograniczyli się do krótkiego oświadczenia nt. samolotów CASA oraz pilotujących je załóg.
Mjr Czerpak powiedział, że maszyna CASA C-295 "to samolot nowoczesny, dobrze wyposażony, praktycznie zdolny do latania w każdych warunkach atmosferycznych". "Ogólnie jest to samolot bardzo dobry i bardzo nowoczesny, o bardzo dobrej awionice. Można powiedzieć, że ma same zalety" - dodał pilot.
Grzegorz Czerpak jest jednym z najbardziej doświadczonych pilotów latających w Polsce na tych maszynach. To właśnie on przyleciał pierwszym samolotem CASA C-295 z Hiszpanii.
Według niego, polscy piloci latający na tych samolotach mają duże doświadczenie, zdobyte nie tylko w Polsce, ale i w Hiszpanii, gdzie maszyny są produkowane.
"Szkolenie większości pilotów było przeprowadzane w Hiszpanii przez zakłady ADS CASA. Praktyczne szkolenie było prowadzone z pilotami fabrycznymi, dlatego załogi były bardzo dobrze przygotowane. Średni nalot to kilkaset godzin, a te kilkaset godzin to minimum, żeby zostać dowódcą załogi" -wyjaśnił.
Dodał, że oczywiście piloci z 13. Eskadry znają się nawzajem i znali też załogę pilotującą samolot, który uległ katastrofie. "To bardzo przykra sytuacja" - zakończył.
Czterooobowa załoga samolotu wojskowego CASA C-295M, który rozbił się w środę wieczorem w okolicach Mirosławca, służyła w 13. Eskadrze Lotnictwa Transportowego w Krakowie - Balicach.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!