Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

"Żyję, bo wysiadłem 20 minut wcześniej"

2008-01-24 | Ostatnia aktualizacja: 18:10 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Na lotnisku pożegnałem się z kolegami. Nawet mi do głowy nie przyszło, że robię to po raz ostatni" - mówi generał Włodzimierz Usarek. Wysiadł z samolotu CASA podczas międzylądowania w Poznaniu. Dwadzieścia minut później jego przyjaciele zginęli.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Jestem w kompletnym szoku. Dwadzieścia minut przed katastrofą pożegnałem się z nimi. Wysiadłem podczas międzylądowania w Poznaniu. Pożegnałem się z kolegami. Nawet mi do głowy nie przyszło, że robię to po raz ostatni" - mówi "Super Ekspressowi" wstrząśnięty dowódca 2. Brygady Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu, generał Włodzimierz Usarek.

"To byli moi przyjaciele, wśród nich dowódcy polskich jednostek lotniczych. Proszę nie pytać o nazwiska. Ich rodziny czekają na wiadomości. Wierzą, że wrócą do domu" - dodaje. Do domu nie wróci już generał Andrzej Andrzejewski. Cztery lata temu cudem uniknął śmierci, gdy jego samolot trafiony rakietą spadł do morza. Tym razem nie miał szans. Zostawił dwie córki i żonę.

"Zginęli ludzie, nie szukajmy winnych" - wzywa na antenie radia ZET generał Włodzimierz Usarek. "Taka sytuacja nie powinna i nie miała prawa się zdarzyć. Służby momentalnie powiadomiły mnie o wypadku. Dowiedziałem się o tym 5 minut po tragedii. Nie wierzę w to, co się stało. Wierzę, że ci ludzie jeszcze żyją" - dodaje.

Filip Jurzyk
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «