Ceny mieszkań wreszcie spadły
Dobra wiadomość dla wszystkich osób, które z niepokojem obserwowały lawinowy wzrost cen mieszkań. "To już koniec astronomicznych cen za mieszkania. Teraz przez dłuższy czas sytuacja na rynku powinna być stabilna" - ocenia w "Fakcie" Jerzy Dąb, analityk rynku nieruchomości. Według niego po cenowej gorączce ma nastąpić normalizacja.
- Nie będzie nowych mieszkań
- Pustką straszą tysiące mieszkań
- Kowalski zbuduje taniej dom także w 2008 roku
- Szczecin ściga za sprzedaż mieszkań
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W niektórych miastach ceny zaczęły nawet nieznacznie spadać. Dotyczy to głównie tych miejsc, w których w ostatnim czasie wybudowano dużo osiedli. W Warszawie i Wrocławiu ceny spadają, ponieważ jest więcej nowych mieszkań i mniej chętnych na ich kupno. Dla przykładu rok temu na jedno mieszkanie było dwunastu chętnych, którzy musieli się o nie licytować, co windowało cenę. W tym roku jest dokładnie odwrotnie - czytamy w "Fakcie".
Z danych wynika, że na dwanaście nowych mieszkań, przypada jeden chętny. Teraz to sprzedający muszą się licytować i obniżać ceny. Pozostaje mieć nadzieję, że taka sytuacja się utrzyma i chętni na zakup nowego mieszkania nie będą musieli się liczyć z tym, że dwie trzecie pensji będzie automatycznie pobierane przez bank na spłatę kredytu za mieszkanie - pisze "Fakt".
Teraz ceny muszą dostosować się do portfeli zwykłych polskich rodzin, a nie bogaczy, których stać było na wydanie astronomicznych pieniędzy - twierdzi bulwarówka.
Z kolei ci, którzy z poświęceniem kupowali swoje mieszkania, po to by ubić złoty interes, srodze się zawiodą. "Taka inwestycja szybko się nie zwróci, w najbliższym czasie nie ma co liczyć na szybki wzrost cen" - tłumaczy Jerzy Dąb.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!