ABW uczyła się kręcić filmy dla telewizji
Agenci ABW wpadają rano do mieszkania. Błyskawicznie kogoś skuwają kajdankami i wyprowadzają do samochodu, który odjeżdża na sygnale. Takie obrazki często pokazywały stacje telewizyjne. I nic dziwnego, bo Agencja miała specjalną instrukcję, jak kręcić dobre filmy dla mediów.
- CBA nie podoba się raport ABW
- "Jestem za wielki do zwykłego auta"
- ABW broni swojego szefa
- Platforma robi propagandę za pieniądze rządu
- Miecugow szkolił funkcjonariuszy ABW
- Nowy szef ABW zadbał o interesy Solorza?
- Czy szef ABW bronił brata zamieszanego w przemyt?
- Tusk: Filmy z aresztowań? To paskudne!
- PiS wraca do sejmowej speckomisji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Powstał nawet specjalny film instruktażowy, który pokazywał jak mają być zatrzymywani podejrzani, żeby potem z tego był dobry materiał filmowy dla telewizji. Powstał w 2007 roku - pisze "Rzeczpospolita".
Informacje gazety pośrednio potwierdziła rzeczniczka Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska wprawdzie nie przyznała wprost, że obowiązywała taka instrukcja, ale poinformowała, że nowy szef ABW Krzysztof Bondaryk "wydał polecenie nierealizowania do celów medialnych nagrań z realizacji czynności procesowych".
O istnieniu instrukcji dla ABW, by kręcić filmy podczas zatrzymywania podejrzanych osób wiedział koordynator służb specjalnych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Zbigniew Wassermann nie widzi w tym jednak niczego niezwykłego. Według niego, chodziło o to, by móc odpierać ewentualne zarzuty dotyczące nieprawidłowego wykonania czynności.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!