Dziennik.plKraj

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Dopytają w Berlinie o doktora Mirosława G.

2008-01-29 | Ostatnia aktualizacja: 18:10 | Komentarze: 0 | skomentuj

Nie wystarczyła ekspertyza na piśmie. Muszą być jeszcze zeznania biegłego - uznali śledczy prowadzący sprawę doktora Mirosława G. Dlatego do Berlina pojedzie prokurator, żeby przesłuchać profesora Hetzera, który uznał, iż polski kardiochirurg nie zabił pacjenta. "Ta opinia nie jest taka jednoznaczna" - mówi "Życiu Warszawy" anonimowy informator z resortu sprawiedliwości.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Prokurator, który pojedzie do Berlina, chce dokładnie wypytać profesora Rolanda Hetzera o sporządzoną przez niego opinię. Jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, śledczy powinien się spotkać z uznanym niemieckim transplantologiem jeszcze w tym tygodniu.

Do Berlina pojedzie najprawdopodobniej prokurator Jarosław Duś ze specjalnej grupy badającej sprawę kardiochirurga ze szpitala MSWIA. To właśnie ten śledczy jesienią 2007 roku jeździł do Niemiec odebrać gotową ekspertyzę od niemieckiego profesora.

Roland Hetzer uznał w niej, że doktor Mirosław G. nie zabił pacjenta spod Łodzi, choć nie wykluczył błędu lekarskiego. To właśnie o tym mężczyźnie mówił ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który stwierdził na konferencji prasowej: "Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie".

Bartłomiej Bajerski, PAP
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «