Policjanci w Łodzi też protestują
Wyjście po zmroku na łódzką ulicę będzie wkrótce niebezpieczne. Tamtejsi policjanci mają dość niskich zarobków i złych warunków pracy. Zamierzają więc brać zwolnienia lekarskie. Zrobiło tak już kilkunastu z nich. A będą następni.
- Generał Rapacki: Policja ma łapać bandytów
- Policjanci grożą strajkiem
- Policjanci zbierają złom, by kupić radiowóz
- Policyjne polonezy wreszcie do lamusa
- Uwaga! Dzisiaj na ulicach rządzą bandyci
- Połowa policjantów zamieszana w korupcję
- Straż miejska do likwidacji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W poniedziałek do pracy nie przyszło 17 z 80 policjantów z sekcji zabezpieczania miasta. Dziewięciu policjantów przyniosło zwolnienia osobiście; pozostali poinformowali telefonicznie, że są chorzy i do pracy nie przyjdą. Zwolnienia wystawione zostały na okres od jednego do czterech dni.
"Nie przedstawiono żadnych postulatów, żadnej informacji, żadnej okoliczności, które miałyby świadczyć, że mamy do czynienia z jakimś zorganizowanym protestem" - mówi Mirosław Micor z łódzkiej policji.
Lokalne media rozmawiały jednak z policjantami, którzy potwierdzili, że jest to forma protestu. Policjanci mają grupami iść na zwolnienia lekarskie. Domagają się podwyżek płac, poprawy warunków pracy i godnego traktowania przez przełożonych. Jak mówili, postanowili w ten sposób protestować, bo związki zawodowe nic dla nich nie zrobiły, a prawo zabrania im strajkować.
Policyjne związki zawodowe na razie twierdzą, że nie wiedzą nic oficjalnie o akcji protestacyjnej. Grzegorz Rudecki z zarządu łódzkiego NSZZ powiedział jednak, że frustracja wśród policjantów narasta.
"Wiemy, że jest większa liczba zwolnień lekarskich wśród policjantów. Jaka jest ich przyczyna - nie wiem. Natomiast to, że w Łodzi sytuacja jest ciężka, wiadomo od dawna. Jest totalne przeciążenie policjantów pracą i zaczynają po prostu pękać" - stwierdził Rudecki.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!