Jak ojciec Rydzyk o działkę zabiegał
Dziennik "Polska" dotarł do listu ojca Tadeusza Rydzyka, który pokazuje, jak duchowny - w imieniu zakonu redemptorystów - próbował kupić atrakcyjną działkę nad Wisłą. W końcu - jak twierdzi gazeta - wydzierżawił ją, ale z pominięciem procedur.
- Śledczy jednak zajmą się taśmami Rydzyka
- Wiceminister załatwił sobie rządowe zlecenia
- Minister zabiera miliony ojcu Rydzykowi
- Prezes PiS: Rydzyk powinien dostać pieniądze
- "Rydzyk to polityk. To niedopuszczalne!"
- Rydzyk chce Ziobrę na prezydenta
- Ojciec Rydzyk oskarża studentów o zemstę
- Ojciec Rydzyk: Minister nauki musi przeprosić
- Sponsor Rydzyka na celowniku śledczych
- Rydzyk: Rząd represjonuje katolików
- "Radio bez ojca Rydzyka to jak PO bez Tuska"
- Rydzyk nie składa broni w walce o miliony
- Sprawdzą, co ojciec Rydzyk ma do Żydów
- Ojciec Rydzyk zaczyna wiercić
- Rząd powinien skończyć z oligarchą w sutannie
- TVN wygrał proces z imperium Rydzyka
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak pisze "Polska", ojciec Rydzyk instruuje urzędników, co mają zrobić, by położony w Porcie Drzewnym grunt o powierzchni 1,35 hektara trafił w ręce redemptorystów.
"W ślad za złożonymi w Waszym Zarządzie naszymi wnioskami w przedmiocie sprzedaży, a jeśli to byłoby niemożliwe, długoletniej dzierżawy gruntów (...) wnosimy o przekazanie tych gruntów Miastu Toruniowi celem umożliwienia nam ich zakupu" - pisze ojciec Tadeusz Rydzyk w piśmie do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku, który administrował działką nad Wisłą.
Zarządy gospodarki wodnej nie mogą sprzedawać gruntów Skarbu Państwa. Ale jest furtka. Wystarczy, że RZGW uzna, że teren jest mu niepotrzebny i przekaże go władzom Torunia. Wtedy prezydent miasta może działkę sprzedać. I o to chodziło ojcu Rydzykowi - pisze "Polska". W ten sposób pozyskał 25 hektary, na których postawił Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej.
Z niewyjaśnionych przyczyn jednak redemptorysta nie kupił działki nad Wisłą. Za to ją wydzierżawił. Zamiast wyłożyć trzy miliony złotych - jak wyliczała "Gazeta Wyborcza" - rocznie płaci trzy złote rocznie od metra kwadratowego. Do dostał prawo pierwokupu po zakończeniu okresu dzierżawy.
Przy tej sprawie wyszła na jaw istotna nieprawidłowość. Okazało się bowiem, że władze Torunia oddały redemptorystom grunt bez przetargu. Umowę skontroluje więc Ministerstwo Środowiska. Jeśli okaże się, że jest niezgodna z prawem, zostanie rozwiązana i ojciec Rydzyk straci działkę nad Wisłą.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!