Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Platforma idzie na wojnę ze związkowcami

2008-01-31 | Ostatnia aktualizacja: 18:11 | Komentarze: 0 | skomentuj

Platforma Obywatelska ma już dość wiecznie protestujących związkowców. W klubie PO coraz głośniej mówi się o konieczności solidnych zmian w ustawie o związkach zawodowych - donosi "Polska".

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jakie pomysły ma PO? Po pierwsze, uderzy szefów związków po kieszeni. Związki miałyby się utrzymywać wyłącznie ze składek członkowskich. Liderzy straciliby profity ze związkowych etatów. Ich często wysokie pensje z pewnością spadną.

Związek będzie też trudniej założyć. Dziś wystarczy do tego 10 pracowników - w przyszłości trzeba będzie zebrać 20-30 osób. Dodatkowo siedziba związku będzie musiała mieścić się poza firmą, a to oznacza większe koszty.

Kolejną zmiana mas być to, że pracodawcy negocjowaliby swoje działania nie ze wszystkimi związkami, ale z reprezentacją pracowników. To ma ukrócić kłótnie między związkami z tej samej branży.

Nad nowelizacją ustawy pracuje już komisja "Przyjazne państwo" pod przewodnictwem posła Janusza Palikota.

"Niektórzy związkowcy traktują obecną ustawę instrumentalnie. Łagodne przepisy pozwalają na radykalne zachowania wobec pracodawcy, a to nie służy gospodarce" - tłumaczy potrzebę zmian Grzegorz Dolniak, wiceszef klubu parlamentarnego PO.

Senator Tomasz Misiak, szef komisji gospodarki w Senacie, alarmuje, że trzeba powstrzymać mnożące się w zakładach kolejne związki zawodowe. "Pracodawca ma związane ręce, musi z nimi konsultować nawet najdrobniejsze sprawy" - uważa senator.

W samej tylko Poczcie Polskiej działa teraz około 200 organizacji związkowych. Niedawno zarząd musiał powołać pełnomocnika ds. kontaktów ze związkowcami. Wszystko dlatego, że związki żądały spotkań z prezesem Poczty w każdej, nawet najbardziej błahej sprawie.

Politycy Platformy przekonują, że dzięki zmianom w ustawie pozycja związków byłaby bardziej niezależna. Stałyby się reprezentantami nie pracowniczej elity, ale wszystkich zatrudnionych.

Jednak w szeregach związkowców zrozumienia dla tych argumentów nie widać.

Donat Szyller, PAP
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «