Zobacz Kurskiego w stroju króliczka!
"Witajcie, welcome, dzień dobry!/Wy, co nie chcieliście Ziobry!" - tak zaczęła się Reality Shopka Szoł w krakowskim Teatrze Groteska. Z IV RP rozliczały się takie gwiazdy estrady, jak Joanna Senyszyn, Jan Rokita czy Zbigniew Wassermann. Największą furorę zrobił Jacek Kurski, który w stroju króliczka wyskoczył z puszki z napisem "Pasztet powyborczy".
- "Ziobro może się bać o życie"
- Tak całuje tylko bulterier Kurski
- Polityczny kabaret Jana Klaty
- Senyszyn jak żyrandol
- TVN24 odgryza się Kurskiemu
- Palikot wystąpi razem z Putinem
- Seweryn: Spór prezydent-premier to groteska
- Kurski będzie badał naciski na służby
- Korwin-Mikke korkuje Warszawę
- Kempa, Kalisz, Migalski... Dali prawdziwy popis!
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To był dopiero wieczór! Na deskach Teatru Groteska w sobotni wieczór politycy, osobistości życia publicznego i dziennikarze zamienili się w prawdziwych artystów. Bohaterowie VIII Reality Shopka Szoł rozliczali się z IV RP i próbowali opisać powyborczy układ sił na scenie politycznej.
A wystąpili między innymi: Krzysztof Bosak, Krzysztof Janik, Janusz Korwin-Mikke, Paweł Kowal, Jacek Majchrowski, Janusz Maksymiuk, Katarzyna Piekarska, Jan Rokita, Zbigniew Wassermann, Bronisław Wildstein, Andrzej Zoll i wielu innych. Śmiechu było co nie miara - przyznają wszyscy.
Za swoją "wasser-wanną pod napięciem" wzdychał Zbigniew Wassermann. Były koordynator ds. służb specjalnych recytował: "Męczy się moje ciało/ Mają na Podhalu herbatkę z prądem/ Ja mam z prądem wannę całą".
W pamięć zapadły też kreacje polityków: Joanny Senyszyn w stroju diablicy, Jana Marii Rokity przebranego za Napoleona z pawimi piórami i Janusza Korwina-Mikkego. Choć nie wiemy, za co był przebrany ten ostatni, w jego stroju nie mogło zabraknąć nieodłącznej muszki.
Nagle na scenę wprowadzono wielką puszkę z podpisem "Pasztet powyborczy". Ku zachwytowi publiczności, na tle flag z wizerunkiem Donalda Tuska, ze środka wyskoczył najprawdziwszy Jacek Kurski w stroju różowego króliczka.
Ogromne brawa zebrał Krzysztof Janik w roli zawiadowcy stacji kolejowej. Nawiązując do znanego wszystkim wiersza Jana Brzechwy "Lokomotywa", scharakteryzował powyborczy układ sceny politycznej:
"I pełno ludzi w każdym wagonie
A w pierwszym Pawlak zaciera dłonie
W drugim Sawicki za siebie zerka
Razem z Platformą zagrają w berka
W trzecim wagonie siedzą dwa małe tuzy
Jarek i Leszek z miną meduzy
W czwartym wagonie niby łodyga
Sterczy na straży Anna Fotyga
W piątym Cymański, Karski i Putra
Co chcą bez futra doczekać jutra
A na buforze - któż się ośmielił?
Widzę kapelusz Rokity - Nelly
Pragnie się dostać do prezydenta
Lecz do przedziału droga zamknięta.
A szósty wagon pustkami świeci
Ziobro nie zdążył - zgubił bilecik
W szóstym jest Saba Ludwika Dorna
W siódmym zasiadła cała Platforma
Śmieją się, jedzą tłuste kiełbasy
Do pracy jadą? Może na wczasy?
I pan Ćwiąkalski, i pan Schetyna
I pan Chlebowski, i Jasia ni ma"






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!