200 milionów długu wykończyło gdańską klinikę
Z 1,2 tysiąca łóżek w Akademickim Centrum Klinicznym do końca tego tygodnia zostanie zaledwie 200. Wygaszanie działaności tego szpitala to konieczność, bo jest zadłużony na 200 milionów złotych. Część pacjentów najpewniej będzie przewieziona do innych lecznic.
- Szpital pada, administracja zarabia krocie
- Kopacz: Za rok będzie znacznie lepiej
- Zobacz, za co szpital każe zapłacić
- Zlikwidują szpitale, zrobią hotele? Skandal był blisko
- Lekarz wytoczył proces o brak odpoczynku
- Kopacz: Obronię szpital w Gdańsku
- Dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka: Jest korupcja
- Lekarze leczą, ale tymczasowo
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Szanowni Państwo. W związku z krytyczną sytuacją finansową Akademickiego Centrum Klinicznego w Gdańsku przyjęcia zostały okresowo ograniczone do stanów zagrożenia życia" - taki komunikat widnieje na stronie internetowej Akademickiego Centrum Klinicznego.
Szpital jest w sytuacji bez wyjścia, bo nie dość, że jest potwornie zadłużony, to jeszcze jego konta zajął komornik. Ale pracownicy placówki oficjalnie nic nie wiedzą o ograniczaniu jej działalności - podaje RMF FM. Nikt jeszcze im nie powiedział czy powinni się obawiać o swoją pracę.
Lekarze zapewniają za to, że pacjenci są bezpieczni. Część z nich zostanie w ciągu tego tygodnia wypisana do domów. Możliwe, że niektórzy trafią do innych szpitali w Trójmieście.
Jeszcze w piątek minister zdrowia Ewa Kopacz obiecywała, że uratuje gdańską klinikę. Zapewniała, że znajdą się pieniądze na dalsze funkcjonowanie tej ważnej na Pomorzu placówki medycznej.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!