Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Laptop prokuratora utopił się w wannie

2008-02-05 | Ostatnia aktualizacja: 18:12 | Komentarze: 0 | skomentuj
Dziwna seria wypadków wśród służbowych laptopów trwa

Dziwna seria wypadków wśród służbowych laptopów trwa Fot. unknown / Inne

To jakaś czarna seria. Po zniszczonych laptopach Zbigniewa Ziobry i jego bliskiego współpracownika przyszła kolej na prokuratora, który wydał nakaz aresztowania Barbary Blidy. Służbowy laptop śledczego wpadł do wanny pełnej wody. Ponoć wszystkie dane przepadły.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Do tego nieszczęśliwego wypadku doszło tuż przed odwołaniem ze stanowiska szefa Prokuratury Okręgowej w Katowicach - pisze "Gazeta Wyborcza".

Prokurator Krzysztof Błach, właściciel laptopa, jako szef katowickiej prokuratury prowadził narady, podczas których przygotowywano zarzuty i omawiano szczegóły akcji przeciwko Barbarze Blidzie. To właśnie Błach nalegał, żeby obciążająca Blidę jej przyjaciółka Barbara Kmiecik pozostała bezkarna i wydał polecenie, by działaczkę lewicy zatrzymać 25 kwietnia - twierdzi "Wyborcza". Była posłanka SLD zastrzeliła się jednak we własnym domu podczas akcji służb specjalnych.

"W tej sprawie Błach koordynował przepływ informacji, jakich domagało się Ministerstwo Sprawiedliwości - mówi jeden z katowickich prokuratorów i prosi o zachowanie anonimowości. "E-mailował też z kolegami, którzy awansowali do Prokuratury Krajowej i stali się najbliższymi współpracownikami ministra Ziobry" - dodaje.

Tuż przed odwołaniem ze stanowiska przez ministra Zbigniewa Ćwiąkalskiego Błach ogłosił, że jego służbowy laptop został zniszczony i poprosił o obciążenie kosztami - ustalili dziennikarze. Prokurator tłumaczył współpracownikom, że pracował w kąpieli i komputer przypadkowo wpadł mu do wanny, a informatyk stwierdził, że nie można go już naprawić.

"Prokurator Błach komputera nie zwrócił, ale 5 grudnia zapłacił za niego 3240 złotych. W tej sytuacji nie prowadziliśmy żadnego postępowania wyjaśniającego" - opowiada prokurator Marta Dybek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Uszkodzony laptop skreślono z ewidencji prokuratury. Przeszedł na własność Błacha.

Nie wiadomo, jakie informacje zawierał twardy dysk. "Biorąc pod uwagę problemy, jakie spotkały laptop ministra Ziobry, historia z zatopieniem komputera prokuratora Błacha może być nieprzypadkowa i powinna zostać wnikliwie zbadana. To mi wygląda na jakąś epidemię" - mówi mecenas Leszek Piotrowski, pełnomocnik rodziny Blidów.

Krzysztof Błach nie chciał rozmawiać o laptopie.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «