Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Bartoszewski w ubeckich teczkach w IPN

2008-02-05 | Ostatnia aktualizacja: 18:12 | Komentarze: 0 | skomentuj
Ubeckie teczki w IPN skrywają bogatą przeszłość Władysława Bartoszewskiego

Ubeckie teczki w IPN skrywają bogatą przeszłość Władysława Bartoszewskiego / Inne

Do ostatniej chwili przed upadkiem komunizmu, SB chciała zwerbować Władysława Bartoszewskiego - wynika z ubeckich teczek, których spis ujawnił IPN. Fałszowano nawet dokumenty z jego podpisem, by go skompromitować. Wielokrotnie aresztowany za działalność antykomunistyczną, skazany przez stalinowskich sędziów za szpiegostwo, rozpracowywany przez dziesiątki oficerów bezpieki polityk nie dał się złamać.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Z dokumentów jasno wynika, że Władysław Bartoszewski przysparzał bezpiece sporo kłopotu. Dziesiątki funkcjonariuszy śledziły każdy jego krok, oficerowie przesłuchiwali i zastraszali, próbowali zmusić do współpracy. Bartoszewski nie dał się złamać, mimo że za działalność antykomunistyczną siedział nawet w więzieniu.

Siedział w stalinowskim więzieniu

Pierwszy raz aresztowano go tuż po wojnie, w 1946 roku. W 1952 roku dostał wyrok za szpiegostwo. Siedział w Warszawie, Rawiczu i Raciborzu. Choć ze względu na zły stan zdrowia wyszedł dwa lata później, bezpieka o nim nie zapomniała. Teczki Bartoszewskiego pełne są szczegółów z jego życia, pieczołowicie zbieranych przez agentów i donosicieli.

Do końca lat 80. Służba Bezpieczeństwa i wywiad PRL za wszelką cenę próbowały go rozpracować i przeciągnąć na swoją stronę. Marzyli o agencie takim jak Bartoszewski, który pomógłby im rozbić Radio Wolna Europa i wyłapać działaczy "Solidarności".

Zorganizowano osiem akcji, w czasie których oficerowie SB zbierali dowody na antykomunistyczną dzialalność Bartoszewskiego. Wielokrotnie chcieli go złamać. Na początku lat 70. - jak wynika z ujawnionych katalogów IPN - sfałszowali nawet dokumenty z jego podpisem. Tylko po to, by przedstawić go jako agenta SB i skompromitować w oczach kolegów z opozycji. Nie udało się. Bartoszewski udowodnił, że nigdy nie zgodził się donosić bezpiece.

Do końca próbowali go złamać

Ale Służba Bezpieczeństwa nie traciła nadziei - jak widać w katalogach IPN, jeszcze w 1987 roku Departament III Ministerstwa Spraw Wewnętrznych do walki z antypaństwową działalnością w kraju zarejestrował go jako "zabezpieczenie". To oznacza, że do ostatniej chwili bezpieka liczyła, że złamie Bartoszewskiego.

Mariusz Nowik
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «