Dziennik Gazeta Prawana logo

Bartoszewski w ubeckich teczkach w IPN

5 lutego 2008, 14:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bartoszewski w ubeckich teczkach w IPN
Inne
Do ostatniej chwili przed upadkiem komunizmu, SB chciała zwerbować Władysława Bartoszewskiego - wynika z ubeckich teczek, których spis ujawnił IPN. Fałszowano nawet dokumenty z jego podpisem, by go skompromitować. Wielokrotnie aresztowany za działalność antykomunistyczną, skazany przez stalinowskich sędziów za szpiegostwo, rozpracowywany przez dziesiątki oficerów bezpieki polityk nie dał się złamać.

Z dokumentów jasno wynika, że Władysław Bartoszewski przysparzał bezpiece sporo kłopotu. Dziesiątki funkcjonariuszy śledziły każdy jego krok, oficerowie przesłuchiwali i zastraszali, próbowali zmusić do współpracy. Bartoszewski nie dał się złamać, mimo że za działalność antykomunistyczną siedział nawet w więzieniu.

Pierwszy raz aresztowano go tuż po wojnie, w 1946 roku. W 1952 roku dostał wyrok za szpiegostwo. Siedział w Warszawie, Rawiczu i Raciborzu. Choć ze względu na zły stan zdrowia wyszedł dwa lata później, bezpieka o nim nie zapomniała. Teczki Bartoszewskiego pełne są szczegółów z jego życia, pieczołowicie zbieranych przez agentów i donosicieli.

Do końca lat 80. Służba Bezpieczeństwa i wywiad PRL za wszelką cenę próbowały go rozpracować i przeciągnąć na swoją stronę. Marzyli o agencie takim jak Bartoszewski, który pomógłby im rozbić Radio Wolna Europa i wyłapać działaczy "Solidarności".

Zorganizowano osiem akcji, w czasie których oficerowie SB zbierali dowody na antykomunistyczną dzialalność Bartoszewskiego. Wielokrotnie chcieli go złamać. Na początku lat 70. - jak wynika z ujawnionych katalogów IPN - sfałszowali nawet dokumenty z jego podpisem. Tylko po to, by przedstawić go jako agenta SB i skompromitować w oczach kolegów z opozycji. Nie udało się. Bartoszewski udowodnił, że nigdy nie zgodził się donosić bezpiece.

Ale Służba Bezpieczeństwa nie traciła nadziei - jak widać w katalogach IPN, jeszcze w 1987 roku Departament III Ministerstwa Spraw Wewnętrznych do walki z antypaństwową działalnością w kraju zarejestrował go jako "zabezpieczenie". To oznacza, że do ostatniej chwili bezpieka liczyła, że złamie Bartoszewskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj