Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Burmistrz zrobił pałac z magistratu

2008-02-08 | Ostatnia aktualizacja: 18:13 | Komentarze: 1 | skomentuj
Burmistrz Andrychowa wydał 100 tysięcy na luksusy w gabinecie

Burmistrz Andrychowa wydał 100 tysięcy na luksusy w gabinecie / Inne

Złote żyrandole i świeczniki, marmury, misternie zdobione zegary i meble stylizowane na lata 30. ubiegłego wieku. Kto może urzędować w takich królewskich wnętrzach? To Jan Pietras, burmistrz Andrychowa, maleńkiego miasteczka w Małopolsce, który za ponad 1,6 miliona złotych zamienił magistrat w pałac. Tylko na urządzenie swego gabinetu wydał około 100 tysięcy - donosi "Fakt".

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Urząd miasta w Andrychowie zajmuje budynek dawnej szkoły. I do tej pory prezentował się bardzo skromnie. Gabinet burmistrza mieścił się w byłej sali lekcyjnej. Z 60-metrowego pomieszczenia z dużym oknem i kaflowym piecem wyniesiono po prostu ławki i wstawiono biurko oraz szafy. Taki wystrój najwidoczniej obrażał jednak poczucie smaku burmistrza. Jan Pietras wychodzi z założenia, że władza, nawet w niedużej miejscowości, musi wzbudzać szacunek i dlatego jej siedziba powinna wyglądać godnie - pisze "Fakt".

Burmistrz remont magistratu zaplanował z rozmachem. Przede wszystkim kazał rozebrać stary kaflowy piec i wstawił kominek za prawie 10 tysięcy złotych. Palenisko obłożył marmurem. Zamówił też pozłacane zegary i świeczniki, żeby całość się pięknie komponowała. Nie żałował pieniędzy na skórzane fotele stalizowane na lata 30. ubiegłego wieku i 20 stylowych krzeseł.

Zadbał także o to, by gabinet miał pałacowy sznyt. Stąd liczne zdobienia, gipsowa sztukateria na suficie i ociekające złotem żyrandole. Na ogromnym dębowym biurku burmistrz kazał sobie postawić misternie zdobiony telefon. Wygląda zupełnie jak aparaty z okresu przedwojennego. Jan Pietras jest z niego bardzo dumny. "Telefon nie jest atrapą i działa" - przekonuje.

W stylizowanym gabinecie głowy Andrychowa jest tylko jeden nowoczesny element nieco gryzący się z pozostałymi. Na ścianie wisi wielki plazmowy telewizor z zestawem głośników. Burmistrz zabrał to cacko miejskim strażnikom - twierdzi "Fakt".

Mieszkańcy Andrychowa dziwią się, że burmistrz urządził swój gabinet z takim przepychem. "Mógłby wyremontować jakiś chodnik albo położyć trochę asfaltu na dziurawych ulicach zamiast fundować sobie takie luksusy" - denerwuje się Janina Ast.

Burmistrz nie przejmuje się tymi głosami. Jest dumny z pałacu i zapewnia, że właśnie w wyremontowynym salonie będzie przyjmował petentów - pisze "Fakt".

p

Andrychów

Położenie: zachodni skraj Małopolski, powiat wadowicki

Powierzchnia: 10 km kw.

Ludność: 22 tysiące

Budżet: 80 milionów złotych

Bezrobocie: 20 procent

Piotr Baran
Źródło: dziennik.pl
Wypowiedzi: 1
  • ~ANDRYCHOWIANKA2010-12-11 15:01

    BARDZO DOBRZE ZROBIŁ.MAMY XXI WIEK. LUDZIE TO JEST PRZECIEŻ WIZYTÓWKA MIASTA. BURMISTRZ PRZECIEŻ NIE ZABIERZE TEGO ZE SOBĄ PO ZMIANIE WŁADZY.POZOSTANIE POKOLENIOM, BEÐZIE ZAPEWNE DOBRZE SŁUŻYĆ NASTĘPNEJ WŁADZY.TO JEST WIZYTÓWKA MIASTA.DZIĘKUJE BURMISTRZU ZA POSTĘP A NIE COFANIE SIĘ I PATRZENIE W TYŁ!

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «