Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Zakład pogrzebowy bierze haracz od rodzin zmarłych

2008-02-09 | Ostatnia aktualizacja: 18:14 | Komentarze: 0 | skomentuj

Niektórzy nie mają skrupułów, by zarabiać na tragedii innych. Według "Życia Warszawy", zakład pogrzebowy "Styks", który został wynajęty przez warszawski szpital MSWiA, każe płacić klientom "haracz". Wbrew prawu za zabezpieczenie zwłok i ich kosmetykę żąda 300 złotych.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jeśli w szpitalu umrze pacjent, zwłoki trafiają do prosektorium, skąd może je odebrać rodzina zmarłego. Zgodnie z prawem, każdy szpital ma obowiązek bezpłatnie zabezpieczyć ciało - umyć je, ubrać, a w razie potrzeby ogolić. Tymczasem zakład wynajęty przez szpital MSWiA pobiera od klientów opłatę - gazeta dysponuje wystawioną przez zakład fakturą.

Co na to kierownictwo szpitala? Jego rzeczniczka Anna Malinowska zapewnia, że umowa ze "Styksem" dotyczy wyłącznie zabezpieczenia zwłok. "Rodziny zmarłych nie płacą, szpital zwraca pieniądze za tę usługę zakładowi" - mówi. "Jeżeli ktoś pobiera podwójną opłatę, działa bezprawnie" - przyznaje Malinowska.

"ŻW" kontaktowało się w piątek z zakładem przy Wołoskiej. Jego pracownik potwierdził gazecie, że jeśli osoba zmarła w szpitalu MSWiA, to za umycie, ubranie i umalowanie należy zapłacić 300 złotych.

Zgodnie z Ustawą o zakładach opieki zdrowotnej, na terenie szpitala nie może działać zakład pogrzebowy. Szpital może podpisać z taką placówką umowę tylko wtedy, gdy sam nie ma możliwości zabezpieczenia zwłok. Wówczas zakres obowiązków zakładu ogranicza się wyłącznie do zabezpieczenia zwłok. Ustawa zabrania również akwizycji i świadczenia usług pogrzebowych na terenie szpitala.

Jednak ze strony internetowej "Styksu" można się dowiedzieć, że filia nr 1 mieści się w budynku C6 Szpitala MSWiA przy ulicy Wołoskiej 137. Jest tam także informacja, że główna siedziba zakładu znajduje się w Szpitalu Bródnowskim. W piątek nie udało się "ŻW" skontaktować z właścicielem "Styksu".

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «