Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Zamiast Szmajdzińskiego, zaatakowali sąsiada

2008-02-09 | Ostatnia aktualizacja: 18:14 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Moje mieszkanie mogło być przeszukane" - przyznaje Jerzy Szmajdziński, komentując doniesienia o posłuchiwaniu go przez ABW. Poseł Lewicy i Demokratów zdradza też, że agenci przez pomyłkę weszli do mieszkania jego sąsiada i rzucili niewinnego mężczyznę na podłogę, myląc go ze Szmajdzińskim.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Zapukali do sąsiada i rzucili go na podłogę, a ten zaczął mówić cicho, że Szmajdziński to jednak nie on" - opowiadał poseł w radiowej Trójce. "Przepraszamy, to w sprawie faceta z góry" - naśladował polityk słowa funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Faceta z góry, czyli Jerzego Szmajdzińskiego.

"Chciałbym o tym porozmawiać z szefem ABW" - zapowiada poseł LiD i dodaje, że potem opowie o wszystkim opinii publicznej. Jakie jeszcze w tej sprawie są niejasności? Tego Szmajdziński nie chce zdradzić. Przyznał tylko, że sporo dowiedział się z ostatnich rozmów z mieszkańcami swojego osiedla. "Coś się działo i zdarzyło" - dodał tajemniczo.

Radio Zet ujawniło, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w 2006 roku podsłuchiwała Jerzego Szmajdzińskiego. Funkcjonariusze przeszukali też jego mieszkanie pod nieobecność domowników. ABW prowadziła w tym czasie śledztwo w sprawie doniesień prasowych, jakoby Szmajdziński miał za grosze wykupić mieszkanie na warszawskim Wilanowie.

Mariusz Nowik
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «