Zakatował maleńkiego synka, bo przeszkadzał mu pić
Płaczące niemowlę przeszkadzało w libacji, więc pijany ojciec postanowił je ukarać. Pobił synka do nieprzytomności. Gdy matka wróciła do domu, zmartwiała z przerażenia. Z umierającym dzieckiem na rękach pobiegła na pogotowie. Ale skatowanego 10-miesięcznego chłopca nie udało się już uratować.
- 25 lat dla ojca, który zakatował niemowlę
- Matka rzuciła niemowlakiem o ścianę
- Pijana matka rzuciła dzieckiem o tapczan
- Sprawca przemocy domowej z daleka od ofiary
- Zakatowali przechodnia za jednego papierosa
- Katowali niemowlę, usłyszeli zarzuty
- Pijany tata zbił kolegę syna... z przedszkola
- Skatowane przez rodziców niemowlę nie żyje
- Uderzyła głową niemowlęcia w mur
- Matka rzuciła dzieckiem w policjantkę
- 3-miesięczne niemowle zmarło w Warszawie
- Zwłoki niemowlaka odkryte w kanale nad Wisłą
- Uratowali dziecko z rąk pijaków
- Odpowiedzą za samosąd na 9-letnim chłopcu
- Tak zabija się ludzi w Polsce za nic
- Niemowlę przeżyło pod ruinami kościoła
- Niemowlę 26 razy dźgnięte nożem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Niemowlę miało na całym ciele sine ślady pobicia - opowiadali lekarze z pogotowia w Zgierzu. Policja podejrzewa, że 23-letni ojciec długo katował dziecko. Płacz malucha przeszkadzał mu i jego dwóm 18-letnim kompanom w piciu wódki.
Matki w tym czasie nie było w domu. Gdy wróciła w sobotę późnym wieczorem z pracy, zobaczyła pijanego ojca, który trzymał na rękach pobite, nieprzytomne dziecko. Chwyciła je i pobiegła na pogotowie. Niestety, na ratunek było już za późno.
Policja natychmiast zatrzymała uczestników libacji. Okazało się, że ojciec miał 1,5-promila alkoholu. Jego dwaj kompani również byli pijani.
Morderca niemowlęcia usłyszy teraz zarzut zabójstwa. Grozi za to dożywocie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!