Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Nie wyrzucą chorego Jasia na Białoruś

2008-02-18 | Ostatnia aktualizacja: 18:15 | Komentarze: 0 | skomentuj

Wszyscy, którzy trzymali kciuki za dziesięciomiesięcznego, chorego na mukowiscydozę Jasia, mogą odetchnąć z ulgą. Chłopiec nie zostanie odesłany na Białoruś. Choć, jak na razie, nie ma polskiego obywatelstwa - a tylko białoruskie - Sąd Rejonowy w Lublinie wstrzymał decyzję o jego deportacji.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Prokuratura zleciła już zbadanie jednego mężczyzny - Polaka - w celu ustalenia ojcostwa. To właśnie jego wskazała matka chłopca jako ojca Jasia. Jeśli okaże się to prawdą, Jasiowi będzie przysługiwało polskie obywatelstwo, a co za tym idzie - prawo do pobytu i leczenia w naszym kraju.

Matka dziecka - Białorusinka - poprosiła wojewodę lubelskiego o zalegalizowanie swojego pobytu w Polsce. Twierdzi, że mieszka w naszym kraju od 1996 roku. Do tego ma troje dzieci, z których dwójka urodziła się w Lublinie. "Moje dzieci znają tylko język polski" - tłumaczy kobieta. I dodaje, że nie chce wracać na Białoruś w obawie przed szykanami.

Chłopczyk naprawdę nazywa się Paweł Iwanow. Jednak w Polsce nazwano go Jasiem. Urodził się kwietniu zeszłego roku w Lublinie. Kobieta zrzekła się dziecka tuż po jego urodzeniu. Przez kilka miesięcy chłopczyk leczył się w jednym ze szpitali na Lubelszczyźnie. W końcu jednak trafił do rodziny zastępczej z Gdyni. Niedługo potem Białoruś upomniała się o chłopca i zwróciła się do władz polskich o wydanie chłopca jako swojego obywatela. Sąd w Lublinie jednak się na to zgodził.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «