Przejechał go komendant straży
13-letni Bartek Strychalski miał tyle planów na te ferie. Umawiał się z kolegami na mecze koszykówki i wieczorne gry na komputerze. Ale marzenia chłopaka się nie spełnią - czytamy w "Fakcie". Na osiedlowej uliczce potrącił go samochód. Jak ustaliła policja, za kierownicą auta, które uderzyło w Bartka, siedział sam komendant koszalińskiej straży miejskiej, Andrzej Krysiak.
- Za zabicie dziecka osiem lat w więzieniu
- Zabił siostrę, żonę, a potem siebie
- Makabryczne znalezisko w rozbitym aucie
- Pijany radny potrącił dziewczynę i uciekł
- To on zabił po pijanemu dziecko
- Pijani policjanci sieją śmierć na drogach
- Z zemsty polował na rowerzystów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na twarzy 13-latka maluje się grymas bólu. Lewą nogę, aż do kolana, usztywnia gips. Chłopak nie pamięta wypadku. To, co zostało mu w głowie, to moment, gdy obolały leżał na ziemi. Pamięta też, że kierowca opla długo nie wychodził z wozu. Zaraz też na miejscu pojawiła się mama Bartka i policjanci. I wtedy okazało się, że autem, które przejechało 13-latka, kierował komendant. Stróże prawa zbadali, czy Andrzej Krysiak nie pił alkoholu, przed tym, jak usiadł za kierownicą - czytamy w "Fakcie".
"Na początek użyto tak zwanego alkosensora. Ten pokazał wynik 0,28 miligrama wydychanego alkoholu na litr. Co należy pomnożyć przez dwa, by uzyskać wynik w promilach. Komendant upierał się jednak, że nie spożywał alkoholu. Przeprowadzono drugie badanie, już alkomatem, które wykazało 0,28 promila. Wtedy komendant zażądał badania krwi - relacjonuje "Faktowi" Ryszard Gąsiorowski z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.
Ze względu na delikatny charakter sprawy prokuratura zdecydowała o przejęciu śledztwa od policji. Nieoficjalnie wiadomo, że komendant przyznał się do zjedzenia nadziewanych alkoholem cukierków - donosi "Fakt".
"Powołamy biegłego, który oceni, czy komendant prowadził w sposób prawidłowy. Czekamy na wyniki krwi, które są w tej sprawie kluczowe. Bo wynik powyżej 0,5 promila oznacza prowadzenie w stanie nietrzeźwym - czyli przestępstwo. A wynik od 0,2 do 0,5 to stan po spożyciu, a więc wykroczenie" - wyjaśnia prokurator Gąsiorowski.
Na wyniki śledztwa prokuratury z napięciem czeka też koszaliński Ratusz.
"Dla nas to szok. Ale jeśli śledztwo potwierdzi zarzuty, Andrzej Krysiak przestanie być komendantem. Komendant straży musi być wzorem dla innych" - mówi "Faktowi" Grzegorz Śliżewski, rzecznik prezydenta Koszalina.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!