Maluch zmarł na sepsę w krakowskim szpitalu
Tragedia w Małopolsce. Ośmiomiesięczny chłopiec zmarł na sepsę, a dwulatek walczy z chorobą w szpitalu w Krakowie. Lekarze twierdzą, że w przypadku młodszego dziecka sepsa miała gwałtowny przebieg.
- Sepsa w stolicy
- 13-latka z Grodziska z podejrzeniem sepsy
- Umarła, bo lekarz nie chciał jej zbadać
- 16-latka zmarła na sepsę przez lekarzy?
- To nie grypa, to sepsa
- Skandaliczny brud w szpitalu
- Sepsa zabija w Zakopanem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ośmiomiesięczny maluch z Rabki trafił na oddział szpitala w Nowym Targu wczoraj wieczorem - podaje "Tygodnik Podhalański". Obajwy choroby były bardzo gwałtowne i dziecko zostało przewiezione do szpitala w Krakowie-Prokocimiu. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, chłopca nie udało się uratować.
"Mieliśmy poważne kłopoty podczas transportu. Dziecko było kilkakrotnie reanimowane. Dostaliśmy informację z Prokocimia, że nie udało się go uratować" - mówi dyrektor nowotarskiego szpitala Krzysztof Kiciński.
Kilka godzin później do tego samego szpitala z sepsą trafił dwulatek. Dzieci były ze sobą spokrewnione. "Mamy wiadomości sprzed południa, że stan zdrowia małego pacjenta się poprawił" - mówi "Tygodnikowi Podhalańskiemu" Jolanta Bakalarz, szefowa Państwowej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Nowym Targu.
Jeśli dodatkowe badania potwierdzą sepsę, to wczorajszy przypadek będzie już czwartym zachorowaniem na sepsę, leczonym w nowotarskim szpitalu w ciągu ostatnich trzech tygodni. "Wciąż nie znamy źródła tego paskudztwa. Sytuacja robi się groźna. Właściwie każdy z nas może się czuć zagrożony" - mówi doktor Kiciński.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!