Tragedia na jeziorze Hańcza
Jezioro Hańcza jest najgłębszym jeziorem w Polsce. Dlatego też jest akwenem bardzo chętnie odwiedzanym przez płetwonurków. Dziś podwodna przygoda zakończyła się dla jednego z nich śmiercią. Mężczyzna nie wypłynął na powierzchnię. Ciało po kilku godzinach wydobyli strażacy
- Zobacz zalane tunele podziemnej Warszawy
- Widziałem, jak rzeka zabiera brata i siostrę
- Tajemnica wraka, którego nie było
- Dwoje polskich nurków zginęło w Egipcie
- Furgonetka ze zwłokami na dnie zalewu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W ośrodku koło wsi Błaskowizna obóz założyli płetwonurkowie z Warszawy. W sobotę po południu do jeziora Hańczy weszli dwaj nurkowie w wieku około 30 lat.
Według wstępnych ustaleń, zeszli na głębokość blisko pięćdziesięciu metrów. Na głębokości dwudziestu metrów obaj mężczyźni mieli problemy z wypłynięciem. Jeden z nich wypłynął i został odwieziony do szpitala, drugi - według relacji pierwszego - pozostał na głębokości ok. 30 metrów.
Na miejsce tragedii przyjechali strażacy płetwonurkowie z Augustowa i Suwałk. Po półtorej godziny poszukiwań robot podwodny zlokalizował zwłoki nurka na głębokości ok. 27 metrów. Ciało już wydobyto z jeziora.
Jezioro Hańcza ma 108,5 metra głębokości. Jest bardzo chętnie wykorzystywanym akwenem przez płetwonurków, ze względu na swoją specyfikę - nagłe spady i ostre zbocza. Około 400 metrów od brzegu jeziora od strony Błaskowizny jest nagłe, kilkudziesięciometrowe zbocze, tzw. ściana, uznawana przez fachowców za bezpieczną. Jednak co roku giną tam płetwonurkowie






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!