Afera łapówkarska w polskiej dyplomacji
Ponad milion złotych łapówek miał przyjąć - według funkcjonariuszy CBA - Sławomir K., były konsul RP w Kuala Lumpur. Za euro, dolary i malezyjskie ringgity wydawał wizy obywatelom Bangladeszu, Indii i Pakistanu. Sąd zatrzymał go w areszcie na trzy miesiące. To największa w ostatnich latach afera łapówkarska w polskiej dyplomacji.
- "Fryzjer" zostaje w areszcie
- Wielka korupcja przy wojskowych przetargach
- Poseł PO trafi na partyjny dywanik
- Posłanka i burmistrz wzięli 250 tysięcy łapówki
- Oskarżany o przekręt poseł PO zawieszony
- Celnicy dorabiali... łapówkami
- "Zawinili radni PiS"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dyplomata pracował w placówce w Kuala Lumpur od 2004 r. do końca 2007. Był konsulem oraz pierwszym i drugim sekretarzem Ambasady RP w Malezji. Jako konsul brał łapówki za wizy wydawane obywatelom krajów azjatyckich. Po powrocie z placówki Sławomir K. pracował w centrali MSZ.
Na trop afery pracownicy Ministerstwa Spraw Zagranicznych wpadli podczas wewnętrznej kontroli, w 2007 r. Zauważyli, że - z nieuzasadnionych powodów - bardzo wzrosła liczba wydawanych wiz w Malezji. Swoimi podejrzeniami MSZ podzielił się z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym.
Za przyjmowanie łapówek grozi byłemu konsulowi 12 lat więzienia.
Sławomir K., według ustaleń śledczych, wydał za łapówki blisko 200 wiz obywatelom Bangladeszu, Indii i Pakistanu (obywatele Malezji nie potrzebują wiz do Polski). Był jedyną uprawnioną osobą do wydawania wiz na terenie Malezji.
Wydając wizy studenckie, nie sprawdzał rzeczywistego powodu ubiegania się o nie, nie weryfikował spełniania warunków merytorycznych i formalnych do ich wydania, nie informował odpowiednich instytucji o osobach, którym przyznał wizę. Znaczna część "studentów" nigdy nie podjęła w Polsce studiów.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!