Ksiądz wypędzi diabła ze strażnika-mordercy
Zabił trzech policjantów w sieradzkim więzieniu. Strzelał do nich z wieżyczki, jak do kaczek. "Głosy kazały pociągnąć mi za spust" - tłumaczył przed sądem. Wierzy mu egzorcysta. Uważa, że Damian Ciołek może być opętany i chce wypędzić z niego szatana. Sąd zgadza się na egzorcyzmy.
- Strażnik-zabójca skazany na dożywocie
- Zabójca policjantów był wcześniej agresywny
- Strażnik-morderca odwołuje się od wyroku
- Dożywocie dla strażnika-mordercy
- Policjant domaga się egzorcyzmów
- Niemcy wzywają na pomoc polskich egzorcystów
- Kobieta z demonami w brzuchu
- Strażnik, który strzelał do ludzi, był zdrowy psychicznie
- Strażnik z Sieradza wykonał mafijną egzekucję?
- Psychiatrzy bezradni w sprawie strażnika z Sieradza
- Cudem przeżył ostrzał strażnika z Sieradza
- Bliscy pożegnali policjantów zastrzelonych w Sieradzu
- Strażnik: Zabiłem, bo głosy mi kazały
- Policjanci konali, nikt ich nie ratował
- Wartownik był szalony czy zabił na zlecenie?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Choć biegli uznali, że strażnik-morderca jest zdrowy psychicznie, sąd nie ma nic przeciwko wypędzaniu szatana. "Moim zdaniem wygląda na dręczonego przez demona: ślini się, bełkocze. Godzinami zajmuje się liczeniem" - mówi dziennikowi "Polska" egzorcysta, który prosi o zachowanie anonimowości.
"Czy Damian jest opętany, czy dopiero dręczony przez szatana, będę mógł stwierdzić, kiedy się z nim spotkam" - dodaje duchowny.
Ksiądz chce odwiedzić mordercę w więzieniu i wyrwać go z mocy szatana. "Duchowny powinien napisać list do oskarżonego. Adresat może zgodzić się na rozmowę. Potem egzorcysta powinien napisać wniosek o widzenie" - tłumaczy sędzia Jacek Kluk z Sądu Okręgowego w Sieradzu. "Egzorcyzmów w więzieniu jeszcze nie było" - dorzuca.
Strażnik z sieradzkiego więzienia w marcu 2007 roku zastrzelił trzech policjantów i ciężko ranił przewożonego przez nich aresztanta. "Podczas składania wyjaśnień mówił, że słyszał głosy, które kazały mu pociągnąć za spust" - opowiadał DZIENNIKOWI informator z sieradzkiej prokuratury.
"Wizyta, a potem ewentualna diagnoza egzorcysty nie może być argumentem do zmniejszenia kary lub jej złagodzenia" - zastrzega w rozmowie z "Polską" Sławomir Różycki, sędzia z Ministerstwa Sprawiedliwości.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!