Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Jak TVP montowała orędzie prezydenta

2008-03-18 | Ostatnia aktualizacja: 18:20 | Komentarze: 0 | skomentuj

Patrycja Kotecka oburzona. Gazety napisały, że razem z Jackiem Kurskim wiceszefowa informacji w TVP montowała słynne już orędzie prezydenta. A ona mówi - nie. Na dowód publikuje długą listę swoich wczorajszych zajęć. Nie zapomniała nawet, że napisała maila. Zaraz jednak przyznaje, że kontrolowała "postęp prac" nad orędziem. I mimochodem dodaje, że podziękowała Jackowi Kurskiemu za obecność w siedzibie TVP.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Zobacz orędzie prezydenta >>>

Kotecka narzeka na dziennikarzy za nierzetelność. Wiceszefowa Agencji Informacji TVP tłumaczy, że nie mogła osobiście razem z Jackiem Kurskim montować orędzia prezydenta, bo była wczoraj wyjątkowo zajęta. Czym? Patrycja Kotecka szczegółowo to opisuje w specjalnym oświadczeniu.

Pisała maila
"Uczestniczyłam w spotkaniu z dyrektorem AI Jarosławem Grzelakiem. Spotkałam się również z szefem <Panoramy> Michałem Chodurskim w sprawie wyjazdu dziennikarzy AI do Słowenii z premierem Donaldem Tuskiem oraz spotów promocyjnych <Panoramy>. Odbyłam kilka rozmów telefonicznych, m.in. z dziennikarzem miesięcznika <Press>, redaktorem naczelnym <Newsweeka> i z-cą redaktora naczelnego <Rzeczpospolitej> oraz z biurem prasowym prezydenta RP w sprawie obsługi wizyty Prezydenta RP w Estonii. Poza tym napisałam maila do reportera <Rzeczpospolitej>, który prosił o pisemną wypowiedź do tekstu na temat nowego szefa Wiadomości Krzysztofa Raka" - czytamy w oświadczeniu.

"Każde z wymienionych zdarzeń, wyklucza mój udział <ramię w ramię> w montażu orędzia" - podkreśliła Kotecka.

Nadzorował Kurski
Wiceszefowa AI przyznaje jednak, że była odpowiedzialna za emisję orędzia i "rutynowo kontrolowała" postęp prac, a wykonywali je doświadczeni pracownicy telewizji. Dodaje, że osobą nadzorującą i akceptującą ostateczny kształt wystąpienia prezydenta był rzeczywiście Jacek Kurski. Wskazała go Kancelaria Prezydenta.

"Ze względu na małą ilość czasu pozostającego do emisji (montowano materiał późnym popołudniem i wieczorem) nie było możliwości przesłania materiału do akceptacji przez Kancelarię Prezydenta, stąd obecność na Placu Powstańców Jacka Kurskiego. Za co zresztą mu podziękowaliśmy" - napisała Kotecka.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «